Na początku sesji w Strasburgu, ZPRE uchwaliło rezolucję, w której zaapelowało do prezydenta Rosji o "demokratyzowanie, a nie wzmacnianie autorytarnego charakteru rządów". Jako "niestosowne" określił sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow to stanowisko i dodał, że Moskwa nie będzie się stosować do rekomendacji ZPRE. "Nie uważamy takich sformułowań i wezwań za stosowne. Nie będziemy się do nich stosować" - oznajmił rzecznik Władimira Putina
Rezolucja potępia m.in. stosowanie siły przeciwko demonstrantom, przyjęcie restrykcyjnego ustawodawstwa w sprawie zgromadzeń, wspieranie monopolu politycznego prokremlowskiej partii Jedna Rosja, nadanie organizacjom pozarządowym korzystającym z grantów zagranicznych statusu "agentów zagranicznych", przywrócenie odpowiedzialności karnej za oszczerstwo, wprowadzenie czarnych list w internecie, a także skazanie członkiń punkrockowej grupy Pussy Riot.
ZPRE zaapelowało o wyjaśnienie okoliczności śmierci w więzieniach prawnika Siergieja Magnitskiego i biznesmenki Wiery Trifonowej, jak również o położenie kresu torturom i porwaniom ludzi na Północnym Kaukazie. Zgromadzenie wezwało także do wyprowadzenia wojsk z Mołdawii oraz wycofania się z decyzji o uznaniu niepodległości Osetii Południowej i Abchazji, dwóch zbuntowanych prowincji Gruzji.

