- Tu nie chodzi tylko o polską wieś, tu chodzi o Polskę. Jeśli będzie słaba jakakolwiek kategoria w narodzie, to słaby będzie naród i ojczyzna(...)Pytanie o polską wieś to pytanie: co z tą Polską? - podkreślał Abp Michalik w homilii.
- Prawdziwą biedą polskiej wsi są ludzie duchowo chorzy, to zniechęcenie, brak wyciągnięcia dłoni do drugiego człowieka, brak stanięcia w prawdzie, jest ten prywatny interes, prywata, że tylko o mnie mi chodzi - mówił abp Michalik - Zdrowy polski rolnik, prawdziwy chrześcijanin na naszej ojczystej ziemi nigdy nie był sam. Miał otwarte drzwi dla gościa, otwarte serce dla pukającego sąsiada - przypomniał hierarcha.
- Akceptacja nadużyć i korupcji na ogólnopolską skalę musi niepokoić, musi budzić sumienia, stawiać pytanie: co dalej? - powiedział
Arcybiskup zwrócił uwagę na problem wyludniania się polskiej wsi - Żadna sytuacja ekonomiczna nie uratuje emerytur w przyszłości, jeśli nie będzie rąk do pracy, jeśli zaniknie miłość do polskiej ziemi(...) Wyludnia się wieś, wyludnia się ojczyzna, bo zanika miłość do dziecka i do trudu, a to nie jest przejaw zdrowego, chrześcijańskiego życia, ani przejaw wiary rodzącej zdrowe owoce - mówił metropolita przemyski.
- To jest strategia samobójcza, przed którą trzeba się chronić - podkreślił abp Michalik.
W jasnogórskich uroczystościach wzięło udział 50 tys. przedstawicieli polskiej wsi.
