Zmiana, którą proponuje PiS, miałaby polegać na dodaniu do art. 64 ustawy o lecznictwie uzdrowiskowym ustępu, zgodnie z którym uzdrowiska w Ciechocinku, Lądku-Zdroju, Kołobrzegu, Busku-Zdroju, Rymanowie, Świnoujściu i Krynicy-Żegiestowie zostałyby wyłączone spod prywatyzacji. O ewentualnej prywatyzacji tych siedmiu zakładów leczniczych miałby decydować Sejm, nie minister skarbu.
Jak powiedział podczas konferencji prasowej poseł PiS Czesław Hoc, gdyby doszło do prywatyzacji tych uzdrowisk, mogłaby ona stać w sprzeczności z ujętą w art. 68 konstytucji gwarancją zapewnienia przez władze publiczne każdemu obywatelowi, niezależnie od jego sytuacji materialnej, dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych.
Hoc uważa ponadto, że cena, za jaką resort skarbu planuje sprzedać siedem wymienionych uzdrowisk, jest skandaliczna. - Te sześć uzdrowisk, które proponuje pan minister skarbu państwa prywatyzować, wycenił na 125 mln zł. To jest suma wartości 2 km autostrady A2, to jest ok. 600 m obwodnicy Warszawy - zaznaczył poseł PiS.
Rząd chce prywatyzować uzdrowiska, bo, jak tłumaczy, nie mają one pieniędzy na inwestycje. Ministerstwo Skarbu chce sprzedać uzdrowiska w Ciechocinku, Lądku-Zdroju, Kołobrzegu, Busku-Zdroju, Rymanowie i Świnoujściu. Obecnie znajdują się one jednak w rozporządzeniu zawierającym wykaz zakładów lecznictwa uzdrowiskowego, które nie będą podlegać prywatyzacji. Dlatego resort musi znowelizować to rozporządzenie. Gdyby tak się stało, w wykazie pozostałoby tylko jedno uzdrowisko - Krynica-Zdrój.

