Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

30-latek po marihuanie spowodował śmiertelny wypadek

Zarzuty spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego, będąc pod wpływem środka odurzającego, a także udzielenia współpasażerom marihuany usłyszał 30-latek, kierujący mazdą, w której w niedzielę w Wyskokach (Łódzkie) poniósł śmierć 22-letni pasażer, a dwóch kolejnych odniosło obrażenia.

Autor:

Jak poinformowała oficer prasowa policji w Zgierzu Magdalena Nowacka, do sądu trafił wniosek o tymczasowej aresztowanie podejrzanego.

Do tragicznego zdarzenia doszło w niedzielę o godz. 5 w Wyskokach (gm. Stryków). Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że kierujący samochodem mazda, jadąc drogą krajową nr 14 w kierunku Głowna, stracił panowanie nad kierowanym pojazdem, zjechał z drogi i uderzył w konstrukcję baneru reklamowego, kapliczkę oraz ogrodzenie posesji.

"W wyniku zdarzenia 22-letni pasażer poniósł śmierć, a pozostali pasażerowie w wieku 19 i 21 lat trafili do szpitali. 30-letniego kierującego zbadano na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna był trzeźwy, jednak wstępne badanie na zawartość środków odurzających wskazało, że w chwili kierowania samochodem mężczyzna mógł znajdować się pod wpływem marihuany"

- podkreśliła Nowacka.

Kierowca został zatrzymany i noc spędził w celi zgierskiego aresztu. Mężczyzna usłyszał już zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, będąc pod wpływem środków odurzających, a także udzielania współpasażerom marihuany. Za takie przestępstwa grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej