
fot.: arch.
W latach 30-ch najbardziej prześladowaną mniejszością narodową w Europie była mniejszość polska w Związku Sowieckim – mówi w rozmowie z Krzysztofem Rakiem w telewizji „Gazeta Polska VOD” historyk, sowietolog prof. Bogdan Musiał.
- Katyń był apogeum ludobójstwa, którego państwo sowieckie dokonało na Polakach. Jednak ta polityka rozpoczęła się jeszcze w 1930 r. i zbiegła się w czasie z etapem kolektywizacji przymusowej w ZSRS – wyjaśnia profesor. - Był to wielki terror przeciwko tzw. kułakom, zamożnym chłopom na wsi. Chciano w ten sposób rozbić opór chłopów przeciwko bolszewikom. W wielkiej mierze dotyczyło to polskiej ludności miejskiej, która mieszkała wówczas na terenach przygranicznych Białorusi i Ukrainy z Polską. Tylko według oficjalnych danych sowieckich, często zaniżanych, na Ukrainie mieszkało wówczas 640 tyś. Polaków – dodaje historyk.
- 5 marca 1930 r. przyszło pierwsze rozporządzenie Biura Politycznego Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego o czystce etnicznej terenów graniczących z Polską (czyli terenów Białoruskiej SRR i Ukraińskiej SRR). W rozporządzeniu jasno się mówiło, że kategorią ludności, która będzie podlegała deportowaniu, będą Polacy. To była pierwsza czystka etniczna w ZSRS – podkreśla prof. Musiał.
Jak powiedział historyk w wywiadzie telewizji „Gazeta Polska VOD”, szacuje się iż w latach 1937-38 od rąk sowieckich organów bezpieczeństwa zginęło 120 tys. Polaków. - Jeżeli wspomnimy, iż na Ukrainie mieszkało 640 tys. Polaków, to można stwierdzić, że sowieci wymordowali 80 proc. ze wszystkich dorosłych mężczyzn narodowości polskiej – wyjaśnia profesor. Historyk dodaje, że Polacy stanowili zaledwie 0,3 proc. ówczesnej ludności ZSRS. Z kolei aż 19 proc. ofiar czystek byli Polakami. – To ogromne przełożenie – zauważa prof. Musiał.
Całość rozmowy na portalu telewizji „Gazety Polskiej VOD”
