- Ekipa trenera Juergena Kloppa może już jedną rękę położyć na mistrzowskiej paterze. Jest mało prawdopodobne, że Bayern zdoła w czterech meczach odrobić sześć punktów. A wszystko za sprawą polskiego napastnika Roberta Lewandowskiego. Jego piętę, którą strzelił w środę w 77. minucie zwycięskiego gola, można nazwać złotą - skomentował „Expressie”.
Na czołówce gazety jest zdjęcie Polaka, gdy z radości podskoczył.
- To jest człowiek dnia, meczu i prawdopodobnie sezonu. Trafił genialnie, nie można było zrobić tego lepiej - ocenił komentator gazety.
Również cytowany przez dziennik trener Klopp nie potrafił ukryć zadowolenia.
- To, co pokazali chłopcy jest czymś niesamowitym. Wygraliśmy z Bayernem po raz czwarty z rzędu, ale to teraz zaprezentowaliśmy się najlepiej. W momencie, gdy ciśnienie było największe i najtrudniej było znieść atmosferę przed spotkaniem. Myślę, że to wiąże się z tym, że wszyscy jesteśmy po uszy zakochani w Borussii – powiedział selekcjoner.
Bayern tylko raz w historii potrafił w tak krótkim czasie odrobić sześciopunktową stratę - w 1986 r. Wówczas na miejscu Borussii był Werder Brema. W opinii mediów, potrzebna do tego będzie jednak wielka wiara, której teraz zawodnikom z Monachium może zacząć brakować.
- W tej chwili przychodzi mi tylko jedno do głowy - gratuluję Borussii obrony tytułu. To boli i jest frustrujące, ale nic już nie zrobimy. Mieliśmy swoje szanse, jednak nie wykorzystaliśmy ich - powiedział Robben.
Tabloid „Bild” w dużej mierze również skupia się na Lewandowskim. Chwali jednak także postawę Weidenfellera, który obronił rzut karny. Dziennikarze ocenili, że Borussia w 80 proc. może czuć się mistrzem kraju.
- Bayern sam oddał tytuł zespołowi z Dortmundu. Mieli kilka okazji, a nie wykorzystali żadnej. Najbardziej boli ta z 85. minuty, kiedy Robben nie wykorzystał jedenastki. Nie można zapomnieć o wkładzie Lewandowskiego. To w jaki sposób pogrążył Bawarczyków świadczy o jego klasie - napisał „Bild”.
Dziennikarze chwalą Borussię za każdy element futbolowego rzemiosła - organizację obrony, konsekwencję w pomocy i zaangażowanie w ataku.
- Żółto-czarne szaleństwo. Autorem Robert Lewandowski, który artystycznym strzałem zapewnił Borussii zwycięstwo w najważniejszym meczu sezonu. To nie był przypadek, ten chłopak potrafi wiele. Cała drużyna zagrała bardzo dobrze i zasłużenie wygrała. Teraz tylko kataklizm może zabrać jej tytuł - można przeczytać w „Ruhr Nachrichten”.
