I po raz kolejny bylibyśmy do dziś karmieni medialną propagandową papką, gdyby nie tragedia. Pozostaje otwarte pytanie: co jeszcze musi się zdarzyć, by pokazać faktyczny stan państwa?

Już w pierwszych godzinach po katastrofie pod Szczekocinami prezydent, premier i minister transportu jednym głosem mówili o tym, że „zawinił człowiek”.
Autor: Dorota Kania

Autor: Dorota Kania
Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej