Zarządzenie miało dotyczyć psów zdrowych, ale niemogących już dłużej „pracować” z powodu np. wieku, słabego węchu, słuchu lub wzroku - podaje TVP Info.
Na taki zapis zareagowali celnicy oraz internauci. Celnicy, broniąc swoich psich partnerów, podkreślali, że bez czworonogów zwalczanie przemysłu narkotykowego byłoby niemożliwe, a specjalnie wyszkolone psy chronią budżet przed skutkami oszustw. 3 tys. internautów w petycji do premiera Donalda Tuska zażądało wycofania krzywdzącego zwierzęta zarządzenia.
Teraz Ministerstwo Finansów tłumaczy, że rozporządzenie zostało źle zinterpretowane, a „pojęcie eutanazja oznacza uśmiercenie istoty nieuleczalnie chorej i cierpiącej”.