Dane osób, którym ratusz dał zarobić utrzymywane są w tajemnicy. Radny PiS, Jarosław Krajewski od ponad dwóch lat walczy o informacje jak wydawane są publiczne pieniądze.
- Sytuacja, w której radny musiał zwracać się aż do sądu, aby uzyskać dane, które w mojej opinii powinny być jawne, jest kuriozalna – powiedział Adam Sawicki z Fundacji Batorego
Do transparentności zobowiązuje urzędników m.in. ustawa o dostępie do informacji publicznej.
Wyrok sądu apelacyjnego nie przekonał urzędników. Zapowiedzieli, że będą wnioskować o kasację do Sądu Najwyższego.
Urzędnicy ukrywają informacje o 14 tysiącach umów.
Wśród nich pojawia się umowa na współpracę z mediami a przecież kilkanaście osób pracuje w wydziale prasowym. Wykłady dla uczniów i nauczycieli ratusz wycenił na 3,5 tysiące złotych a przygotowywanie konferencji na 10 tys. zł. - podaje tvnwarszawa.pl
Pokazuje to wielką ignorancję ze strony urzędu miasta wobec prawomocnych wyroków sądów. Jarosław Krajewski nie kryje oburzenia zachowaniem urzędników. Urząd nie ujawnia nazwisk powołując się na ustawę o ochronie danych osobowych.