Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Janicki zataił informacje o stanie lotniska?

Funkcjonariusze BOR są przekonani, że jeżeli prokuratura postawi kierownictwu zarzuty ws. katastrofy smoleńskiej, generał Janicki odpowiedzialność zrzuci na swojego zastępcę.

Autor:

Funkcjonariusze BOR są przekonani, że jeżeli prokuratura postawi kierownictwu zarzuty ws. katastrofy smoleńskiej, generał Janicki odpowiedzialność zrzuci na swojego zastępcę. W BOR są już nawet o to zakłady.

W rozmowie z „Naszym Dziennikiem” funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu w służbie czynnej przyznaje, że nieprawdą jest, iż gen. Janicki nie ma sobie nic do zarzucenia w sprawie katastrofy smoleńskiej.

- Wszyscy w BOR wiedzą, jak było. Nie wiem, dlaczego prokuratura nie zaproponowała, żeby wyrywkowo przepytać, co wiedzą na temat Smoleńska poszczególni funkcjonariusze z różnych oddziałów BOR. Myślę, że gdyby takie rozmowy przeprowadzono, wyszłoby wiele ciekawych rzeczy. Koledzy, którzy pracowali w wydziale odpowiedzialnym za przygotowania wizyt, byli w Smoleńsku po katastrofie. Ich relacje znane są bardzo dużej liczbie funkcjonariuszy. Jeżeli gen. Janicki próbuje zmieniać teraz ten stan rzeczy, wymyślać nagle nowe instrukcje działań ochronnych, opowiadać, że lotnisko było zabezpieczone, to mówię otwarcie: nie mam pojęcia, po co to robi – tłumaczy w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” oficer BOR.

Funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu zapewnia, że szef BOR otrzymał informację o stanie lotniska w Smoleńsku, ale nikogo o tym nie poinformował. Oficer BOR uważa, generał Janicki powinien ministerstwa spraw wewnętrznych i premiera przekazać na piśmie informację o tym, że lotnisko Smoleńsk-Siewiernyj nie jest odpowiednio przygotowane. Gdyby tak się stało, informacja o tym najprawdopodobniej dotarłaby do załogi jeszcze przed lądowaniem.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska