Były szef ABW uchwale Sejmiku Województwa Śląskiego w Katowicach z dnia 14 listopada 2011 roku, o numerze IV/219/201 zarzuca istotne naruszenie prawa oraz błąd w ustaleniach faktycznych oraz wnosi o stwierdzenie jej nieważności.
- W dniu 14 listopada 2011 roku Sejmik Województwa Śląskiego w Katowicach podjął uchwałę o numerze IV/219/2011 w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia Bogdanowi Święczkowskiemu mandatu radnego Sejmiku Województwa Śląskiego. Powodem podjęcia takiej decyzji było moje pismo z dnia 23 października 2011 roku, które zostało zinterpretowane jako pisemne zrzeczenie się mandatu radnego. Zarówno projekt uchwały jak i sama uchwała o numerze IV/219/2011 nie zawierały uzasadnienia. W związku z brakiem uzasadnienia, nie sposób uznać, dlaczego Sejmik Wojewódzki uznał, iż pismo to stanowi pisemne zrzeczenie się mandatu - napisał Bogdan Święczkowski w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach.
Z treści skargi, do której dotarł portal Niezależna.pl wynika, że były szef ABW podkreśla, że wbrew treści uchwały nie zrzekł się skutecznie mandatu radnego, co jednoznacznie wynika z pisma z dnia 23 października 2011 roku.
- W związku z wyborem na posła RP, na podstawie art.23 ust. ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 05 czerwca 1998 roku o samorządzie województwa oraz § 43 statutu województwa Śląskiego zrzekam się mandatu radnego sejmiku z chwilą objęcia mandatu poselskiego (najprawdopodobniej 08 listopada 2011 roku) – napisał wówczas Bogdan Święczkowski.
Okazuje się zatem, że w piśmie znalazła się informacja o zrzeczeniu się mandatu radnego, ale dopiero z dniem objęcia mandatu poselskiego, do czego ostatecznie nie doszło.
- Taka treść mojego pisemnego oświadczenia spowodowana była dwoma przyczynami. Po pierwsze tym, iż opublikowanie obwieszczenia Państwowej Komisji Wyborczej o wyborze mnie na posła Sejmu RP nie oznaczała automatycznego objęcia (sprawowania) mandatu poselskiego. Zgodnie z art. 104 ust. 2 Konstytucji RP sprawowanie mandatu rozpoczyna się po złożeniu ślubowania. Po drugie były marszałek Sejmu, publicznie, na konferencji prasowej w dniu 19 października 2011 roku ogłosił, iż w przypadku nie zrzeknięcia się statusu prokuratora Prokuratury Krajowej w stanie spoczynku (co nie jest możliwe w trybie art. 65a ustawy o prokuraturze) wyda postanowienie o stwierdzeniu wygaśnięcia mojego mandatu poselskiego, co też uczynił w dniu 27 października 2011 roku. (Postanowienie to utrzymał w mocy Sąd Najwyższy decyzją z dnia 09 listopada 2011 roku). Składając więc pismo z dnia 23 października 2011 roku nie miałem pewności czy będę sprawował mandat poselski i mogłoby by dojść do kolizji mandatów - czytamy w skardze Bogdana Święczkowskiego do WSA.
Były szef ABW podkreśla, że pismo było jedynie informacją o dacie zrzeczenia lub wolą zrzeczenia się mandatu radnego z dniem objęcia sprawowania mandatu poselskiego. Według Święczkowskiego można uznać, że oświadczenie było nieważne ponieważ zawierało warunek.
