Podobne manifestacje „oburzonych” z powodu sytuacji w ich krajach obywateli odbywają się tego dnia w kilkuset miastach na świecie. Protesty nawiązują do ruchu "oburzonych", który narodził się przed pięcioma miesiącami w Hiszpanii.
Marsz wyruszył sprzed bramy Uniwersytetu Warszawskiego. Jego uczestnicy mają przejść trasą obok Ministerstwa Finansów, Narodowego Banku Polskiego, biura Komisji Europejskiej, Giełdy Papierów Wartościowych przed kancelarię premiera.
Manifestanci - głównie młodzi ludzie - niosą transparenty z hasłami: „Ignoruj media, dowiaduj się sam”, „Chcemy mieszkań, nie kredytów”, „Nie tańcz, jak ci zagrają”, „Hiszpanio jesteśmy z wami”, „Stop tyranii rynku”, „Nikt się nie spodziewał polskiej rewolucji” oraz „Stop eksperymentom na społeczeństwie. Szczepienia - ukryte fakty”.
- Jestem tutaj, bo boję się o swoją przyszłość. Wiem, że bardzo trudno jest dostać się na studia, na które chciałbym pójść. Bardzo trudno - nawet jeśli skończę dobrą uczelnie - będzie mi też zdobyć pracę – tłumaczył dziennikarzom jeden z uczestników marszu.
Jak dodał, marsz „ma zwrócić uwagę społeczeństwa na problemy m.in. młodych ludzi, i rozpocząć debatę”.
Do młodych ludzi dołączyli też politycy, m.in. Wanda Nowicka z Ruchu Palikota oraz Ryszard Kalisz z SLD.
W marszu uczestniczy także trzech Hiszpanów, którzy - jak mówili organizatorzy - okupowali plac Puerto del Sol w Madrycie.
Cudzoziemcy tuż przed rozpoczęciem manifestacji odczytali specjalny list i podkreślili, że najważniejsze „jest rozbudzenie społecznej świadomości, wyzwolenie się ze strachu przed tym, co jest, oraz pozyskanie siły, by walczyć z niesprawiedliwością i nadużyciami”.
- Bunty w krajach arabskich, zmiana systemu politycznego na Islandii, gdzie teraz rządzą zgromadzenia i napisana została nowa konstytucja, sytuacja w Hiszpanii i Grecji, to co dzieje się w Brukseli, to pierwsze kroki możliwej zmiany, do której przybliżamy się, wspólnie o nią walcząc - mówili.
Podobne demonstracje pod hasłem „Zjednoczeni dla globalnej zmiany” odbywają się dziś w ponad 950 miastach w 82 krajach, m.in. w Madrycie, Brukseli, Nowym Jorku, Hongkongu, Tokio, Sydney.
Ruch „oburzonych” narodził się przed pięcioma miesiącami w Hiszpanii, jest tam nazywany „Ruchem 15 maja”. Tego dnia Hiszpanie rozpoczęli w Madrycie okupację placu Puerto del Sol w proteście przeciwko skutkom kryzysu gospodarczego, rekordowemu bezrobociu, korupcji wśród polityków. Ruch skupia głównie ludzi młodych, studentów, ale również emerytów, bezrobotnych i niezadowolonych z warunków pracy.
Polskie „Porozumienie 15 października” aktywnie wspiera środowisko „Krytyki Politycznej”.
