Koncepcja - jak powiedział podczas konferencji prasowej, która odbyła się w kawiarni w centrum Krakowa-Nowej Huty kandydujący w wyborach poseł PO Jarosław Gowin - przygotowana została przez radnych Platformy z Komisji Rozwoju i Innowacji Rady Miasta Krakowa. "To jest koncepcja stworzenia nowego obrazu tego miejsca" - dodał.
Koncepcja dotyczy terenów Nowej Huty położonych na wschód i południe od terenu kombinatu metalurgicznego. Mają one zostać w sposób nowoczesny zagospodarowany tak, aby m.in. powstało tam 10 tys. nowych miejsc pracy. Ma powstać tam nowa część miasta w oparciu o idee Green City i Smart City. "Czyli miasto, które łączy najnowsze technologie z najwyższymi standardami ekologicznymi" - wyjaśnił Gowin.
Zanim jednak założenia planu skomentował zaproszony minister w kancelarii premiera Michał Boni, konferencję przerwali mieszkańcy Nowej Huty. "Żyję tutaj 45 lat, od lat przyjeżdżają tu przed wyborami politycy i nic z tego dla nas nie wynika. Był prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, kandydaci na posłów, senatorów. To boli, że wykorzystujecie tych biednych ludzi, mieszkańców Nowej Huty, a nie wolno w ten sposób postępować" - powiedział zdenerwowany mężczyzna, który przedstawił się jako 61-letni Adam. Dodał, że nie wierzy już w zapewnienia świetlanej przyszłości dla tej części Krakowa.
On i inni krytykujący PO dziwili się, że w sali nie ma polityków Platformy Obywatelskiej od lat związanych z tą częścią Krakowa: posła Ireneusza Rasia, radnego miasta Tomasza Urynowicza czy też przewodniczącego Rady Dzielnicy XVIII (Nowa Huta) Stanisława Moryca. "Powinni być tu z wami. Panowie przecież nie są z Nowej Huty, nie znacie naszych realiów" - powiedział pan Adam.
