Stowarzyszenie Solidarni 2010 w doniesieniu do prokuratora generalnego zarzuca Tuskowi złamanie prawa poprzez wyrażenie zgody na konwencję chicagowską przy wyjaśnianiu przyczyn katastrofy smoleńskiej. Według Solidarnych 2010, Tusk popełnił przestępstwo z art. 129 Kodeksu karnego (zdrada dyplomatyczna) i z art. 231 (niedopełnienie obowiązków).
Dziś Tusk w Sejmie odniósł się do wniosku Solidarnych: "Widzę postępujący proces normalnienia. Jeszcze niedawno zarzucali zabójstwo, zdradę, spisek. Teraz jest łagodniej, więc być może także to środowisko dojdzie do wniosku, że na kanwie katastrofy smoleńskiej nie można budować nienawistnej i pustej w środku polityki" - powiedział.
Po słowach Bronisława Komorowskiego o „namiocie nienawiści” z kwietnia 2011, jest to kolejny atak na nasze Stowarzyszenie. Przypominam i Premierowi i Prezydentowi, iż wszystkie nasze działania opierają się nie tylko na demokratycznych prawach, ale i obywatelskich obowiązkach jakie na nas spoczywają – odpowiedział Tuskowi rzecznik Solidarnych 2010. - Naszym obowiązkiem obywatelskim jest troska o dobro wspólne, jakim jest Rzeczpospolita, dlatego też niepokoi nas sytuacja, gdy realizowanie tego obowiązku spotyka się z taką reakcją najwyższych urzędników państwowych.
Oświadczam, iż jako Stowarzyszenie nigdy oficjalnie nie zarzucaliśmy Premierowi zabójstwa. W tej sprawie Donald Tusk kłamie. Owszem złożyliśmy wczoraj oskarżenie Tuska o zdradę dyplomatyczną, konkretnie to uzasadniając. Do tego jednak nie odniósł się, mimo iż fakty mówią jasno że wybór umowy między Polską a Rosją w tej sprawie był kluczowy, a skutki ponosimy do dziś – napisał Pereira.
Całość oświadczenia można przeczytać tu.