Podczas poprzednich wyborów w Wałbrzychu dochodziło do przypadków kupowania głosów za drobne kwoty, alkohol czy worek ziemniaków, w wyniku czego prezydent miasta Piotr Kruczkowski z PO został odwołany, a miejskie struktury partii rozwiązane.
Prezes PiS dodał, że „stawką tych wyborów jest, aby w Polsce dobrze funkcjonowała demokracja bez korupcji, bez fałszowania wyborów. - Aby nie podnoszono ręki na wolności obywatelskie – mówił Kaczyński.
- Bardzo wielu Polaków zadaje sobie dzisiaj pytanie, dlaczego te cztery lata, które minęły od ostatnich wyborów, to czas niespełnionych obietnic, to czas, w którym Polska pod wieloma względami stała w miejscu, a nawet pod wieloma względami się cofała, właśnie jeżeli chodzi o walkę ze społeczną patologią - podkreślił Kaczyński.
Prezes PiS skrytykował także media, zwłaszcza elektroniczne, które jego zdaniem zbyt małą wagę przywiązują do tego, co dzieje się w Wałbrzychu w związku z korupcją wyborczą i skandalami wokół niej.
- Jest tak, że ci, którzy opisują aferę wałbrzyską - mówię tutaj o dziennikarzach, narzekają i słusznie, że wiele tytułów, nie mówiąc już o mediach elektronicznych, tej ważnej dla Polski sprawy nie podejmuje. Nie ma żadnego skandalu (...), media przemilczają ten temat - mówił Kaczyński.
Dodał, że jeśli nawet tylko w jednym miejscu przydarzy się taka rzecz (mowa o korupcji wyborczej), to jest to potężny cios w demokrację i powinno to być opisywane we wszystkich gazetach, na pierwszych miejscach w wiadomościach. - Niestety nie jest i dlatego musieliśmy interweniować - mówił prezes PiS. Według Kaczyńskiego, w kraju, gdzie byłaby wolność słowa, Wałbrzych byłby na pierwszych stronach gazet.