Tadeusz Cymański ostro krytykuje postępowanie ABW w sprawie strony internetowej AntyKomor.pl. Zdaniem Europosła Prawa i Sprawiedliwości istotna jest niewspółmierna do czynu reakcja władzy na przejaw manifestowania swojej wolności.
- Potraktowanie młodego studenta II roku anglistyki jak terrorystę, jak polskiego Osamę bin Ladena, jest wydarzeniem kompromitującym nasze państwo. Podobnie zresztą jak ukaranie kilkunastu młodych Polaków mandatami w wysokości 500 zł za transparent z napisem "Donaldzie matole wykończą cię kibole". W tych sprawach nie jest istotna tak bardzo ocena prawna zachowań internauty czy też kibiców, ile niewspółmierna i bardzo dotkliwa reakcja władzy na przejaw manifestowania swojej wolności.
- mówi w wywiadzie dla portalu Onet.pl Tadeusz Cymański.
Europoseł zwraca uwagę, że o ile w przypadku Roberta Frycza zdecydowano się wysłać do jego mieszkania uzbrojonych funkcjonariuszy ABW, o tyle od lat tolerowane są agresywne i obraźliwe wypowiedzi pod adresem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Tadeusz Cymański podkreślił jednak, że obecność przemocy i agresji w środkach masowego przekazu wywiera zawsze negatywny wpływ na kształtującą się psychikę dzieci i młodzieży.
- Trzeba też pamiętać, że od wielu lat były i są tolerowane w internecie gry polegające głównie, a czasami tylko na zabijaniu, tolerowano też obraźliwe, agresywne i drwiące wypowiedzi pod adresem byłego prezydenta przy pełnej bierności, a uważam, że nawet przy skrywanym aplauzie ze strony rządzących. Wystarczy tutaj przypomnieć niektóre ekscesy Janusza Palikota.
- mówi Tadeusz Cymański.
Według europosła Prawa i Sprawiedliwości, likwidacja art. 135 § 2 Kodeksu Karnego, który opisuje przestępstwo publicznego znieważenia Prezydenta RP jest zupełnie niepotrzebna.
- Poseł Wojciechowski ma rację uważając, że likwidacja art. 135 &2 KK jest niepotrzebna, a nawet szkodliwa. Problem leży więc nie w normie prawnej, a w praktyce jej stosowania. Problem również w klimacie społecznym tworzonym przez media, polityków, którzy w imię wolności słowa gotowi są bronić kalumnii i pomyj wylewanych na głowę Prezydenta RP, a w innej analogicznej sytuacji za takie samo bądź podobne działanie kierują do obywatela uzbrojony oddział ABW. - uważa Tadeusz Cymański.