Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

PiS: RBN ma wyłącznie doradzać prezydentowi

Tak szef klubu PiS Mariusz Błaszczak odniósł się do pomysłu zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego w sprawie śmierci Osamy bin Ladena.

Autor:

Tak szef klubu PiS Mariusz Błaszczak odniósł się do pomysłu zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego w sprawie śmierci Osamy bin Ladena.

W minionym roku w zasiadania w RBN zrezygnował prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Jak zaznaczył Błaszczak, za bezpieczeństwo obywateli odpowiadają służby państwowe i specjalne, a najważniejsze jest to, czy są one skuteczne „na co dzień, nie od święta”. Z kolie Rada Bezpieczeństwa Narodowego w opinii szefa klubu PiS jest „wyłącznie organem doradczym prezydenta”.

Pytany o zabicie bin Ladena Błaszczak ocenił, że „niewątpliwie bardziej transparentne byłoby działanie takie, jakie przeprowadzili Izraelczycy w latach 60. wobec niemieckiego zbrodniarza Eichmanna (został on uprowadzony i osądzony w Jerozolimie, następnie stracony - PAP)”. - Ale też trzeba podkreślać fakt, że zagrożenie terrorystyczne istnieje, że bin Laden stał na czele Al-Kaidy, która była odpowiedzialna za zamachy oraz ofiary i - w związku z tym - to zagrożenie powinno być eliminowane - dodał.

Zdaniem szefa klubu PiS, polskie wojska powinny opuścić Afganistan wtedy, gdy zapadnie taka decyzja na forum NATO. „Wojna z terroryzmem trwa, terroryzm jest i pewnie będzie zagrożeniem realnym w XXI wieku” - podkreślił.

RBN jest konstytucyjnym organem doradczym prezydenta w zakresie wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa państwa. W jej skład wchodzą: premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, szef MSZ Radosław Sikorski, szef MON Bogdan Klich, szef MSWiA Jerzy Miller oraz szefowie partii parlamentarnych: PO - premier Donald Tusk, PSL - Waldemar Pawlak (wicepremier i minister gospodarki), SLD - Grzegorz Napieralski i PJN Joanna Kluzik-Rostkowska.

Powołany do składu Rady Jarosław Kaczyński na początku listopada formalnie zrezygnował z członkostwa w niej. Swoją decyzję uzasadnił negatywną oceną m.in. sposobu negocjowania przez rząd umowy gazowej z Rosją oraz podejściem rządu i prezydenta do zmian Traktatu Lizbońskiego.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane