Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Igor Szczęsnowicz,
05.06.2018 11:00

Zamki na piasku

Ogłoszony przez portal Gazeta.pl plan Donalda Tuska stworzenia wspólnej opozycyjnej listy w wyborach do Parlamentu Europejskiego z udziałem przedstawicieli PO, Nowoczesnej, PSL i SLD skłania do zadumy nad słabą kondycją umysłową „prezydenta Europy”. Nie, wcale nie chcę nikogo obrażać. Zastanówmy się jednak. Po pierwsze, wymienione powyżej partie (PO, SLD) i powidoki partii (Nowoczesna) jak na razie nijak nie mogą ustalić wspólnych list do samorządów, a miałyby się dogadać przed wyborami do stokroć bardziej lukratywnego europarlamentu?

Po drugie, na tej Tuskowej liście mieliby się znaleźć m.in.: i Bronisław Komorowski, i Jerzy Buzek, i Marek Belka, i Leszek Miller, i Kazimierz Marcinkiewicz. Ludzie tak bardzo zakochani w samych sobie raczej nie będą potrafili ustalić, kto ma być jedynką, a kto tylko trójką. Po trzecie, czy myślicie Państwo, że Grzegorz Schetyna będzie siedział z założonymi rękami i spokojnie patrzył, jak Donald Tusk jednoczy opozycję, aby za chwilę wrócić do kraju i wysadzić go z siodła przewodniczącego Platformy? Wątpię. Ale niech pan Donald Tusk dalej buduje sobie takie polityczne zamki na piasku. Dla Polski to lepiej.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej