Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

„To tak, jakby Niemcy nazwali jednostkę imieniem Waffen-SS”. Czarnek: Pojednanie z Ukrainą jest uwarunkowane

- Musimy dać świadomość Ukrainie, że nie odbuduje się bez Polski, bo Polska ma swoje strategiczne położenie - stwierdził na antenie Telewizji Republika wiceprezes PiS Przemysław Czarnek, mówiąc o sposobach na zmianę nastawienia Ukrainy do gloryfikowania ludobójców. Zaznaczył, że pojednanie z naszymi sąsiadami jest potrzebne, ale nie dojdzie do niego, jeśli "nie staną w prawdzie".

Czarnek przyznał, że pojednanie z Ukrainą jest potrzebne. - Jesteśmy w tym miejscu na świecie [...] w którym potrzeba nam dobrych relacji z naszymi sąsiadami - i tymi z zachodu i z tymi ze wschodu - po to, żeby bronić się przed agresorami, którzy dzisiaj są najbardziej niebezpieczni. Nasi przodkowie, nasi wybitni mężowie stanu w przeszłości zabiegali o to, żebyśmy mieli takie strefy buforowe przed Rosją, która zawsze była dla nas śmiertelnym zagrożeniem. Jest ta Białoruś, ta Ukraina, ta Litwa - to wszystko są państwa, które są nam naprawdę bardzo potrzebne. Tylko nam są potrzebne państwa, z którymi prowadzimy normalne relacje, w szacunku wzajemnym, tymczasem dzisiaj jest to szczególnie utrudnione - oznajmił.

"To pojednanie jest potrzebne, jest konieczne, ale jest ono oczywiście uwarunkowane. My możemy się pojednać, my możemy prowadzić normalne relacje z naszymi sąsiadami - nawet pomimo tak dramatycznej przeszłości - no ale pod warunkiem, że ta przeszłość zostanie uznana w prawdzie i nie będzie gloryfikowania ludobójstwa"

– podkreślił, dodając później, że ideologia banderowska jest ideologią de facto nazistowską.

Jak dodał, nazwanie nadanie przez Zełenskiego jednostce wojskowej imienia UPA, "to jest dokładnie tak, jakby w Niemczech Niemcy nazwali jednostkę wojskową imieniem Göringa, Hitlera czy Waffen-SS".

Pytany o to, jak Polska może doprowadzić do zmian w tej kwestii na Ukrainie wskazał m.in. na uchwałę, którą zaprezentował. - Nie dla Ukrainy w Unii Europejskiej, dopóki nie będzie bazowała na wartościach. Na wartościach opartych na chrześcijaństwie, na prawdzie, na sprawiedliwości. A jeśli będzie dalej stosowała te antywartości, to po prostu państwo polskie uniemożliwi wejście Ukrainy w struktury Unii Europejskiej. Podobnie - zatrzymanie na ten moment wszelkiej pomocy dla Ukrainy, dopóki Ukraina nie wycofa się z gloryfikowania ludobójstwa i nie pozwoli nam - tu i teraz - na ekshumację wszystkich ciał naszych bestialsko pomordowanych rodaków na wschodzie i dopóki nie zacznie  z nami działać Ukraina na zasadach partnerskich - powiedział.

"Wydawało się, że po po 24 lutego 2022 roku, po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę, po tym jak 3 miliony ludzi z Ukrainy przybyło do Polski w ciągu zaledwie 3 tygodni, po tym jak byli tu przyjmowani, po tym jak byli wdzięczni, po tym jak państwo ukraińskie otrzymało pomoc od nas od Polaków - w postaci sprzętu [...] to rzeczywiście wszystko będzie już bardzo możliwe, że tworzymy nową historię, w końcu jest otwartość naszych relacjach - prawda, pojednanie. Dzisiaj, skoro tego Ukraina sama nie chce swoimi absurdalnymi decyzjami Zełenskiego, który chce przykryć korupcję na gigantyczną skalę, złodziejstwo, które uprawia jego administracja na narodzie ukraińskim i tylko dlatego w to idzie, bo  zbliżają się tam pewnie wybory, to my musimy powiedzieć "stop" Ukrainie w każdym zakresie. Zmusić ją po prostu do normalnego działania. Dać też świadomość Ukrainie - nie odbuduje się Ukraina bez Polski, bo Polska ma swoje strategiczne położenie i bez udziału w tym Polski tej odbudowy nie będzie. A odbudowa będzie wtedy, kiedy Ukraina stanie w prawdzie i będzie opierać się na wartościach, które przyświecają nam wszystkich w Europie

– oznajmił.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka