Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Świadek Onetu skompromitowana przed sądem. Internauci nie mieli litości: Oni naprawdę nic nie mają

We wtorek przed sądem odbyła się jawna rozprawa w procesie z powództwa prezydenta Karola Nawrockiego przeciwko wydawcy portalu Onet. Niespójne zeznania Nataszy Geldon oraz jednego z dziennikarzy wręcz rozbawiły internautów.

Kluczowy świadek oraz informator Onetu zeznawała we wtorek pod przysięgą. Natasza Geldon to była dziennikarka współpracująca w przeszłości z lewicową "Krytyką Polityczną". Jej słowa o przeszłości Karola Nawrockiego były już mniej jednoznaczne w ocenie sytuacji sprzed lat wielu lat w Grand Hotelu.

Kluczowe cytaty opublikowała w serwisie X dziennikarka portalu niezalezna.pl Joanna Grabarczyk. Piotr Głuchowski z "Gazety Wyborczej" zeznał ws. tajemniczego profesora, że to "osoba publicznie znana". 

To jest ktoś budzący zaufanie i ktoś, kogo rekomendacja sprawiła, że ja temu informatorowi zaufałem

– mówił.

Słowa Głuchowskiego skomentował Sławomir Jastrzębowski z TV Republika.

Ależ to jest kompromitacja. Dziennikarz Wyborczej mówi, że ktoś mu powiedział, ale nie powie kto. Z tym kimś się nie widział i ten ktoś nie przedstawił żadnych dowodów na poparcie swoich słów. W ten sposób można każdego oskarżyć o wszystko. Gdyby uprawiać takie dziennikarstwo można by napisać o zoofilii w GW. Oni naprawdę nic nie mają oprócz pomówień. Nic.

– czytamy.

Adwokat Bartosz Lewandowski zwrócił uwagę, że po prawie dwudziestu latach relacjonowanie wypowiedzi innej osoby „sam na sam” jest mało wiarygodne, w szczególności, gdy miało się z kimś tylko zawodowy krótki kontakt. Dodał, że ludzie często po miesiącach nie pamiętają, co dana osoba robiła, a co dopiero mówiła.

Natasza Geldon stwierdziła przed sądem, że z red. Andrzejem Stankiewiczem z Onetu rozmawiała 15-20 minut. Na pytanie, czy 15 minut od wejścia do wyjścia czy czystej rozmowy, odpowiedziała: "Wie pan co, to też było rok temu, nie? w swoim życiu mam mnóstwo spotkań".

Internauta zwrócił uwagę, że jednocześnie miała pamiętać dokładnie, co powiedział Karol Nawrocki 20 lat temu.

Geldon stwierdziła również, że sprawa jest dla niej "ciężka emocjonalnie" i dodała: "może ten dobór słów nie jest odpowiedni, taka była moja pierwsza myśl, że to prostytutka z alfonsem".

Na pytanie, dlaczego zatem na dokładnie takie pytanie odpowiedziała inaczej, że nie było takiej pierwszej myśli, odpowiedziała: "a ja użyłam sformułowania, że tak mi się wydaje".

Źródło: niezalezna.pl, x.com

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka