Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Przejęcie Trybunału - prezydent wezwie wojsko? Tak odpowiedział szef KPRP

Nie milknie dyskusja na temat zdarzeń, do których doszło w nocy z piątku na sobotę w Trybunale Konstytucyjnym. Nagrania, pokazujące jak prezydent Karol Nawrocki musiał przeciskać się przez szwadrony policji, by wejść do budynku oraz naruszenie jego nietykalności cielesnej przez m.in. Annę Korwin-Piotrowską obiegły świat. Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki oczekuje bardziej stanowczej reakcji od Komendanta Głównego Policji gen. Marka Boronia. Został też zapytany o to, czy głowa państwa bierze pod uwagę w scenariusz, w którym - w związku z zamachem stanu - wezwie na pomoc wojsko.

"Moim zdaniem Komendant Główny Policji, pierwszy funkcjonariusz dużej formacji, oficer noszący mundur nie może powoływać się, że on generalnie nie jest od rozsądzania. Tak, od tego są sądy, od tego są procedury, ale tu mamy ewidentne łamanie prawa. Jeżeli się z tym nie zgadza, to powinien zrezygnować, powinien złożyć dymisję. Jeżeli realizuje bezprawie, to musi mieć też świadomość pewnej odpowiedzialności za to, co robi"

– powiedział we wtorek na antenie Radia Zet Bogucki, zaznaczając przy tym, że to jego osobiste zdanie.

W niedzielę na portalu Niezależna.pl informowaliśmy o liście do policjantów, w którym Boroń odniósł się do zdarzeń sprzed TK.

 

Gwardia podległa prezydentowi?

Szef KPRP został również zapytany o to, czy wobec funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa, którzy towarzyszyli w nocy z piątku na sobotę prezydentowi, powinny zostać wyciągnięte konsekwencje. Chodzi o naruszenie nietykalności cielesnej głowy państwa przez osoby blokujące wejście do TK. Bogucki podkreślił, że pójście przodem, przed funkcjonariuszami, była to osobista decyzja prezydenta. Wskazał jednak, że w Polsce potrzebne są zmiany.

"Docelowo prezydent RP, wybrany w wolnych powszechnych wyborach, mający największy mandat, najwyższy przedstawiciel państwa polskiego powinien mieć formację, która będzie tylko i wyłącznie pod komendą prezydenta, a nie na przykład oponentów politycznych, którzy nie szanują prawa"

– powiedział.

Dopytywany, czy jest za utworzeniem "gwardii prezydenta", odparł, że "to naturalny wniosek tych wydarzeń, które miały miejsce w końcówce prezydentury prezydenta Dudy i tego, co obserwujemy dzisiaj". - To nie zmienia faktu, czy opisu, który przedstawiłem, że pan prezydent, co do funkcjonariuszy, którzy są wokół niego, ma zaufanie - dodał.

Wojsko wyjdzie na ulice?

Bogucki został również zapytany o to, czy "w sytuacji, w której pojawiają się zarzuty, dotyczące próby zamachu stanu, lub naruszenia porządku konstytucyjnego, prezydent - jako najwyższy zwierzchnik Sił Zbrojnych - ma prawo podjąć decyzję o wyprowadzenia wojska na ulicę w celu ochrony konstytucji i bezpieczeństwa państwa". Szef KPRP podkreślił, że "dotykamy bardzo trudnego momentu".

"Prezydent robi wszystko, żeby nie doprowadzić do sytuacji skrajnej. Donald Tusk robi wszystko, żeby tę sytuację skrajną sprowokować. To jest odpowiedzialność dzisiaj klasy politycznej - nie tylko opozycji, ale także tych osób, które są w obozie koalicyjnym, żeby nie realizować scenariusza Donalda Tuska, żeby w Polsce nie powtarzała się historia, która niestety w naszym kraju czasami już w naszej historii miała miejsce"

– powiedział.

Zapytany wprost, czy "wchodzi w grę odwołanie się przez prezydenta do wojska", odparł: "Jeżeli z obozu władzy, jeżeli również od tych, którzy uzurpują sobie prawo bycia sędziami Trybunału Konstytucyjnego, na przykład pani sędzi Korwin-Piotrowskiej słyszymy informacje, że niewykluczone jest również podważanie mandatu prezydenta Rzeczypospolitej, wybranego przez naród, to do czego oni zmierzają? Co oni chcą osiągnąć? W które miejsce chcą zaprowadzić Polskę?".

"Prezydent Nawrocki robi wszystko, żeby mimo tego bezprawia rządu premiera Tuska rozwiązywać kwestie na poziomie konstytucyjnym, ustrojowym, a nie siły, czy wojny domowej"

– zastrzegł.

 

Źródło: niezalezna.pl, Radio Zet

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka