Nowy podział unijnych środków. Świętokrzyskie straci setki milionów
W Kielcach odbyła się konferencja Prawa i Sprawiedliwości poświęcona planowanemu podziałowi środków unijnych dla województwa świętokrzyskiego w kolejnej perspektywie finansowej. Politycy PiS alarmowali, że region najprawdopobniej otrzyma znacznie mniej pieniędzy niż dotychczas.
Podczas konferencji poinformowano również o powiększeniu klubu PiS w sejmiku województwa świętokrzyskiego. Jak przekazała Anna Krupka, wiceprezes PiS, do klubu dołączył Waldemar Wrona, który w wyborach samorządowych startował z list Koalicji Obywatelskiej. Wrona już wcześniej opuścił klub KO w sejmiku.
Jesteśmy tutaj, aby zaprotestować przeciwko temu, że Donald Tusk próbuje ograbić województwo świętokrzyskie z 550 mln zł, które nie znajdą się w części regionalnej nowej perspektywy unijnej. To pieniądze, które mogłyby trafić na rozwój regionu. W nowej strategii nie przewidziano również środków z budżetu państwa na wkłady własne do inwestycji finansowanych z funduszy unijnych. W obecnej perspektywie było to 230 mln zł. Likwidowany jest także program dla Polski Wschodniej, który obejmował województwo świętokrzyskie
– powiedziała Anna Krupka.
Dodała, że partia "sprzeciwia się takiemu podziałowi środków".
Rząd Donalda Tuska odwraca się plecami do mieszkańców województwa świętokrzyskiego
– oceniła.
"Mniej pieniędzy na ważne inwestycje"
Prezes PiS Jarosław Kaczyński wskazywał, że "świętokrzyskie może stracić ponad miliard złotych - - Polska wynegocjowała mniej środków, a dodatkowo są one warunkowe".
Zmieniono również mechanizm ich podziału. Wcześniej regiony negocjowały wysokość i strukturę środków, teraz rząd zyskuje znacznie większą kontrolę nad ich rozdzielaniem i ewentualnymi zmianami. Jednocześnie znacząco zwiększane są środki dla dużych miast, w szczególności Warszawy. Dla województwa świętokrzyskiego oznacza to mniej pieniędzy na ważne inwestycje. Z tych funduszy powstawały drogi, linie kolejowe, obwodnice i inne potrzebne inwestycje. Część planów na kolejną perspektywę będzie musiała zostać ograniczona albo całkowicie odłożona. To uderza w interesy regionu, ale również zwiększa zależność samorządów od decyzji władz centralnych
– oświadczył.
Wiceprezes PiS Beata Szydło wskazała z kolei, że działania rządu w tej sprawie wskazują na "powrót do modelu, w którym większe wsparcie trafia do silnych ośrodków i dużych miast, a Polska powiatowa jest pomijana".
Województwo świętokrzyskie pokazuje, że dobrze zarządzane i mądrze wydawane środki regionalne mogą wspierać rozwój i pozwalać słabszym regionom nadrabiać dystans do najbogatszych. Teraz widzimy próbę ręcznego i politycznego rozdzielania środków. Pieniądze mogą trafiać przede wszystkim tam, gdzie ekipa Donalda Tuska widzi dla siebie korzyści polityczne. W Parlamencie Europejskim trwają obecnie prace nad budżetem na kolejną perspektywę finansową. Nie widzę aktywności polskiego rządu w obronie polskich interesów, choć spraw wymagających zdecydowanego działania jest bardzo wiele
– powiedziała.