Od tygodni padają zapowiedzi siłowego wejścia do Trybunału Konstytucyjnego. Władza szuka pretekstu, by móc wyprowadzić z gmachu urzędującego prezesa Bogdana Święczkowskiego. W czwartek padła informacja o zawiadomieniu związanym z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez Święczkowskiego. Autor zawiadomienia sędzia Sławomir Patyra „dopuszcza możliwość”, że prezes TK zostanie zatrzymany na gorącym uczynku.
O niepokoje wokół Trybunału pytany był szef gabinetu politycznego prezydenta Paweł Szefernaker.
- Pan prezydent poinformował przedstawicieli rządu, że nie odpuści Trybunału Konstytucyjnego. Oni wiedzą, że to sprawa niezwykle ważna dla prezydenta. Jak będzie trzeba, prezydent rozważa różne warianty
- przekazał.
- Taka deklaracja padła także w ostatniej rozmowie prezydenta z premierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem - podkreślił.
Dopytywany co w sytuacji, kiedy władza podniesie rękę na TK, odparł:
„Różne warianty mogą wchodzić w grę. I prezydent i zaplecze prezydenta rozważa różne warianty”.
- Ja sobie nie wyobrażam, że w 2026 roku będziemy pierwszym państwie na świecie, gdzie do sądu konstytucyjnego wejdzie policja. To pokaże, w którym miejscu jesteśmy za rządów Donalda Tuska - zakończył.