Podczas uroczystości w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL przy ul. Rakowieckiej w Warszawie szef rządu stwierdził, że działacze Solidarności Walczącej są dzisiaj zwycięzcami.
Kto jest zwycięzcą?
- Bo zwycięzcą jest każdy, kto staje w imieniu dobra, kto walczy o wolność, o prawdę. Gdyby było inaczej, to ta uniwersalna prawda, przesłanie, to powszechne posłanie nie miałoby sensu. Ale wtedy nasze życie, nasze pielgrzymowanie na tym świecie też nie miałoby sensu
- powiedział Morawiecki.
Dodał, że dzisiaj żyjemy wreszcie w wolnej, niepodległej i "coraz bardziej suwerennej Rzeczypospolitej". Podkreślił, że za walkę o wolną Polskę najwyższą ofiarę ponieśli m.in. ks. Jerzy Popiełuszko czy Stanisław Pyjas.
Walka ze złem
Morawiecki mówił, że znów trzeba bronić niepodległości, na razie poprzez pomoc Polski dla walczącej Ukrainy.
- Na Ukrainie toczy się walka z tym samym złem, ono na inne oblicze niż to, z którym walczyliśmy 40 lat temu, bo zło się przepoczwarza, mutuje, ale totalitarne korzenie tego zła można odnaleźć w dzisiejszej filozofii ruskiego miru, to nacjonalizm, kolonializm i imperializm rosyjski - wszystko, co najgorsze, odgrzewane z XX-wiecznej historii przez Kreml, przez Moskwę, przez Władimira Putina
- zaznaczył.
Szef rzadu podkreślił, że " z tym złem przyszło nam się dzisiaj mierzyć bardzo realnie tu i teraz" - Musimy wyrwać Europę z jej geopolitycznego uśpienia, bo owoce wolności, których dzisiaj doświadczamy nie są nam dane raz na zawsze - dodał.