Jarosław Kaczyński zapowiadał zwiększenie dyscypliny w klubie parlamentarnym PiS podczas ostatniego posiedzenia posłów i senatorów ugrupowania. Teraz zapowiedzi te mają przełożyć się na konkretne działania. Kierownictwo partii zamierza szczegółowo oceniać zaangażowanie poszczególnych parlamentarzystów, a podstawowym narzędziem mają być specjalnie przygotowane „karty posłów”.
Gromadzone są w nich informacje dotyczące różnych obszarów aktywności polityków. Pod uwagę brana jest m.in. działalność w mediach społecznościowych i sposób reprezentowania stanowiska partii w publicznych dyskusjach. Istotna ma być przede wszystkim skuteczność argumentacji.
Od parlamentarzystów oczekuje się zdecydowanej obrony stanowiska ugrupowania i aktywnego udziału w debatach. Mówiąc językiem używanym w polityce, chodzi o to, by podczas konfrontacji z politycznymi przeciwnikami „nie odstawiali nogi”.
Oceniana będzie także aktywność w terenie. W kartach uwzględniane mają być informacje o uczestnictwie w konwencjach, spotkaniach i innych wydarzeniach organizowanych przez partię. Znaczenie będzie miała również bieżąca działalność w okręgach wyborczych, kontakty z wyborcami oraz zaangażowanie w lokalne inicjatywy.
Osobnym elementem oceny pozostanie praca parlamentarna, w tym aktywność posłów i senatorów związana z wykonywaniem ich mandatów.
Najważniejszą zmianą ma być jednak powiązanie tych ocen z przyszłością polityczną parlamentarzystów. Informacje zgromadzone w „kartach posłów” mają stanowić podstawę do ustalania miejsc na listach wyborczych PiS w kolejnych wyborach do Sejmu i Senatu.
Oznacza to, że przy układaniu list kierownictwo partii zamierza brać pod uwagę nie tylko dotychczasową pozycję polityka w ugrupowaniu, ale także udokumentowaną aktywność i zaangażowanie w działalność PiS.
Jak wynika z informacji Niezalezna.pl, nowe zasady mają być konsekwentnie egzekwowane. Zapowiadana przez Jarosława Kaczyńskiego większa dyscyplina nie ma więc ograniczać się do apeli kierowanych do parlamentarzystów. Ma znaleźć odzwierciedlenie w konkretnych ocenach, a ostatecznie także w decyzjach dotyczących kształtu przyszłych list wyborczych.