Po zakończeniu sejmowych głosowań Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz opublikowała w mediach społecznościowych wpis, z którym poinformowała, że odchodzi z rządu Donalda Tuska. Liderka Polski 2050 przekazał także rezygnuje z kierowania ugrupowaniem.
Szymon Hołownia w swojej odpowiedzi na ten wpis przekazał, że o jej decyzji dowiedział się z mediów społecznościowych. Podkreślił przy tym, że Polska 2050 pozostanie nadal w koalicji rządzącej.
W @PL_2050 dowiedzieliśmy się o decyzji @Kpelczynska z mediów. Zaskakująca rezygnacja przewodniczącej z zaufania wyborców i odpowiedzialności powierzonej jej w bardzo trudnym momencie przez ludzi (w tym mnie) zaledwie po niespełna 1/3 kadencji - dla każdej organizacji byłaby poważnym wyzwaniem. Jest nim i dla nas. Klub Parlamentarny Polski 2050 pozostaje w Koalicji. O nowym przywództwie partii, zdecydują teraz - zgodnie ze statutem - jej członkowie w powszechnych wyborach. Katarzynie serdecznie dziękuję za wszystko, co przez tych 7 lat zrobiła i w moich prezydenckich kampaniach, i w naszej partii, i w Polsce. Bo Polska dużo jej zawdzięcza. Różniliśmy się, jak wielu których łączy cel, ale różnią czasem drogi. Życzę jej powodzenia w nowych politycznych projektach, z nadzieją że będą odpowiedzialnie szukały tego, co łączy, nie tego, co dzieli. Bo Polska tego dziś właśnie najbardziej potrzebuje.
— Szymon Hołownia (@szymon_holownia) October 22, 2026
Pojawiły się pytania o to, czy odejście Pełczyńskiej-Nałęcz oznacza rozpad koalicji. Odniosła się do tego Paulina Matysiak w programie #PierwszaRozmowaDnia na antenie Telewizji Republika, która zaprzeczyła. Oceniła, że to "myślenie życzeniowe" opozycji.
Mam poczucie, że to był ruch, który był planowany. Pretekstem miała być przegłosowana ustawa PSL-u dotycząca zniesienia limitu dwukadencyjności w samorządach. Natomiast wczorajsze wydarzenia w Sejmie doprowadziły do tego, że udało się ten projekt odrzucić - różne formacje głosowały jednomyślnie
- powiedziała poseł.
Oceniła, że skoro ustawa nie przeszła to nie ma podstaw do używania jej jako pretekstu do odejścia. Zwróciła uwagę, że głosowanie nad projektem podzieliło samą Polskę 2050.
Matysiak przypomniała o tym, jak wyglądały relacje Pełczyńskiej-Nałęcz z premierem Tuskiem. Zaznaczyła, że wiele zakulisowych tematów politycznych lider Polski 2050 omawiała "na zewnątrz".
Poseł dopytywana, czy wraz z ustępującą minister odejdą posłowie z jej formacji i utworzą parlamentarne koło oceniła, że nie gdyby takie ruchy miały zostać wykonane, to stałoby się to po wczorajszym głosowaniu.
#PierwszaRozmowaDnia | @PolaMatysiak: (o tym, czy Sz. Hołownia wejdzie do rządu w miejsce K. Pełczyńkiej-Nałęcz) nie wydaje mi się, że chciałby wchodzić w jej buty, w jej resort, w jej tematy, więc tutaj raczej szukałabym, że to stanowisko obejmie któryś z wiceministrów. Mówi się o Jacku Karnowskim, zobaczymy. Natomiast nie postawiałabym takiej tezy, że tam pojawi się Szymon Hołownia. #tvrepublika #włączprawdę
— Telewizja Republika 🇵🇱 #włączprawdę (@RepublikaTV) October 23, 2026