Ustawa o zmianie ustawy - Prawo budowlane oraz ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, zwana domem bez formalności wprowadza możliwość budowy domów jednorodzinnych o powierzchni zabudowy do 70 m kw. bez uzyskania pozwolenia na budowę, ustanowienia kierownika budowy oraz prowadzenia dziennika budowy, w procedurze tzw. zgłoszenia z projektem budowlanym. W przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, przewiduje się wydanie decyzji o warunkach zabudowy dla tego typu obiektów w terminie 21 dni.
Wiceminister rozwoju i technologii Piotr Uściński zapewniał podczas prac senackich nad nowelą, że "domy bez formalności" nie będą powstawać w szczerym polu i nie spowodują nieładu architektonicznego. Jak mówił, ustawa sprowadza do minimum długość oczekiwania na decyzję budowlaną, "żeby ograniczenia administracyjne nie przeszkadzały inwestorom w realizacji marzenia o własnym domu".
O odrzucenie ustawy wniosły podczas środowego posiedzenia senackie Komisje Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej oraz Infrastruktury. Wątpliwości senatorów budziło m.in. to, że do inwestycji można przystąpić bez kierownika budowy, po doręczeniu zgłoszenia organowi administracji architektoniczno-budowlanej. Liczenie na to, że "chronicznie niedoinwestowany nadzór budowlany opanuje żywioł, który tą ustawą się wyzwoli jest kompletnie nieracjonalne" - przekonywali. Zwracali też uwagę, że do konsultacji skierowany był zupełnie inny projekt niż ten, który przedstawiono w Sejmie.