Pakt Senacki PiS i Bezpartyjnych Samorządowców
Najbliższe wybory parlamentatne odbędą się jesienią 2027 roku. Od wielu miesięcy mówi się o możliwości stworzenia tzw. paktu senackiego partii prawicowych, który pozwoliłby opozycji na odbicie izby wyższej z rąk koalicji 13 grudnia. Najczęstszy scenariusz, który przewija się w tym kontekście w opinii publicznej to opcja paktu senackiego z udziałem PiS, Konfederacji oraz innych środowisk.
Dziś prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz Marek Woch, lider Bezpartyjnych Samorządowców, ogłosili, że ugrupowania zamierzają wspólnie wystawić kandydatów do Senatu.
Porozumieliśmy się z panem Markiem Wochem, prezesem Bezpartyjnych Samorządowców, że będziemy współdziałać na rzecz wspólnego startu formacji prawicowych w wyborach do Senatu. Forma tego wystąpienia - czy będzie to bezpośredni sojusz, czy też komitet społeczny, który zainicjuje wspólne działania - nie została jeszcze przesądzona. Potrzebne są w tej sprawie szersze rozmowy. My opowiadaliśmy się za powołaniem komitetu, ale oczywiście nie tylko my będziemy o tym decydować. Nie ulega jednak wątpliwości, że musimy się zjednoczyć, aby Senat przestał być miejscem zdominowanym przez lewicę i lewicowych liberałów, a więc środowiska utrudniające przeprowadzenie zmian koniecznych do wyprowadzenia Polski z obecnego kryzysu
– wyjaśnił szef największej partii opozycyjnej.
Lider PiS podkreślił, że "Polska znajduje się dziś w ciężkim, bardzo poważnym kryzysie, Senat ma w tym kontekście duże znaczenie".
Jeżeli przeszkadza w przeprowadzaniu zmian, stanowi istotne utrudnienie. Jeżeli jednak pomaga, jego poprawki mogą naprawiać błędy popełnione w Sejmie oraz wprowadzać do ustaw rozwiązania, które zostały wcześniej przeoczone, a są ważne dla funkcjonowania danego aktu prawnego lub określonej części życia społecznego. Stąd właśnie wynika nasza współpraca. Jest ona istotna, ponieważ ważną rolę odgrywają Bezpartyjni Samorządowcy, ale znaczenie ma również szersza grupa ugrupowań i środowisk, które dzięki działalności pana prezesa Marka Wocha zdołały się w pewnym stopniu zjednoczyć
– podsumował.
Marek Woch wskazał z kolei na powody nawiązania współpracy z Prawem i Sprawiedliwością.
W wyborach w 2023 roku Bezpartyjni Samorządowcy uzyskali w głosowaniu do Senatu blisko 5 proc. poparcia, czyli 1 mln 49 tys. głosów, a mimo to nie zdobyli żadnego mandatu. Konfederacja, w której znajdował się wówczas także Grzegorz Braun, uzyskała niewiele więcej, 1 mln 440 tys. głosów i również nie wprowadziła do Senatu żadnego przedstawiciela. Łącznie daje to około 2,5 mln głosów, które nie przełożyły się na ani jeden mandat. Dotyczy to przede wszystkim głosów oddanych na Bezpartyjnych Samorządowców. Stało się tak dlatego, że Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz, Włodzimierz Czarzasty oraz Szymon Hołownia porozumieli się w ramach tzw. paktu centrowo-lewicowego. Podam tylko jeden przykład: przy porównywalnym wyniku, wynoszącym ponad milion głosów, kandydaci tego porozumienia zdobyli dziewięć mandatów senatorskich
– powiedział.
Jego zdaniem "logiczne jest zatem, aby wszystkie środowiska po prawej stronie sceny politycznej, które wyciągnęły wnioski z wydarzeń z 2023 roku, dążyły do zawarcia porozumienia".
Podkreślił też, że "Bezpartyjni Samorządowcy są oddolnym ruchem patriotycznym i konserwatywnym, dla którego szczególne znaczenie mają rodzina, wspólnota oraz naród, od wielu lat jednoczymy różne środowiska".
Przez wiele lat, jako sekretarz Bezpartyjnych Samorządowców, zajmowałem się budowaniem struktur naszego ruchu. Rozwijaliśmy je do momentu, w którym osiągnęliśmy zdolność do tworzenia komitetów wyborczych nie tylko w polityce lokalnej, gdzie odnieśliśmy wiele sukcesów, lecz także w wyborach ogólnokrajowych. We wrześniu ubiegłego roku doszło między innymi do zawarcia unii personalnej ze Stronnictwem Pracy. Przypomnę, że jest to organizacja wywodząca się z tradycji sięgającej 1937 roku. Była ona tworzona przez osoby walczące o polskość, takie jak Ignacy Jan Paderewski, Wojciech Korfanty, Władysław Sikorski, Józef Haller czy Karol Popiel. Ze środowiskiem tym współpracował również Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II. Na podstawie naszych doświadczeń związanych z jednoczeniem różnych środowisk doszliśmy do wniosku, że istnieje oddolny potencjał do zbudowania wspólnej listy centroprawicowej. Jej celem byłoby uzyskanie większości w Senacie po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych
– mówił.
Woch nadmienił, że chciałby "uciąć pojawiające się spekulacje, ponieważ Bezpartyjni Samorządowcy są nieustannie przypisywani do kolejnych środowisk".
Niedawno sugerowano, że mamy związać się z partią Grzegorza Brauna, a dzisiaj pojawiają się doniesienia dotyczące naszych rzekomych planów związanych z wyborami do Sejmu. Jako oddolny, patriotyczny ruch Bezpartyjnych Samorządowców rozwijamy własne struktury i jednoczymy różne środowiska. To, w jakiej formule wystartujemy w kolejnych wyborach, okaże się bliżej terminu głosowania
– zakończył.
🔴 #LIVE | Prawo i Sprawiedliwość https://t.co/M9K8ceOuq2
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) July 15, 2026