Wczoraj miało miejsce pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, znanej jako lex Czarnek 2.0. Komisja skierowała projekt do dalszych prac, ale, jak się okazało, opozycja mogła go zablokować. Nie zdołała, ponieważ nieobecnych było czworo posłów Koalicji Obywatelskiej i Lewicy.
"Lex Czarnek mogło już dzisiaj pójść do kosza, ale nie... Parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej i Lewicy nieobecni. Brakło właśnie tych czterech głosów!"
- napisał na Twitterze Łukasz Krasoń, jeden z działaczy Polski 2050, partii Szymona Hołowni.
O komentarz poprosiliśmy socjologia, prof. IFiS PAN Henryka Domańskiego.
To świadczy o tym, że opozycja traktuje walkę z Prawem i Sprawiedliwością w kategoriach symbolicznych, jako coś, co musi być prowadzone, natomiast gorzej z realizacją tego typu zamierzeń. PiS traktuje się po prostu jako przeciwnika i potwierdza się na tym przykładzie, że wszystko jedno jakie metody i jakie narzędzia się stosuje, żeby Prawo i Sprawiedliwość pokonać, nie przywiązując wagi już momentami nawet do realizacji tego typu zamierzeń
– powiedział nam socjolog.
"Podanie tego do wiadomości publicznej jeszcze bardziej osłabia szansę zorganizowania jednego, opozycyjnego bloku przeciwko PiS-owi. Na niekorzyść takiej koalicji działa wiele czynników, szanse na jego realizacje są nikłe" – ocenił prof. Domański.
Zwrócił uwagę, że to pokazuje rzecz w praktyce, gdyby miało dość do powołania rządu złożonego z partii opozycyjnych po ewentualnej wygranej w wyborach Platformy Obywatelskiej.
W perspektywie, że taki rząd rzeczywiście realizowałby takie cele, które założył, tylko takie, które by zapewniły w miarę stabilny rozwój Polski, nie tylko w zakresie gospodarczym, ale jeżeli chodzi o stosunki społeczne i w ogóle realizację polityki, taką gwarantującą stabilność - w końcu powinno być elementem i zadaniem każdego rządu - że one są nikłe. To osłabia wiarygodność nie tylko jeżeli chodzi o możliwości zawiązania takiego bloku, ale również grozi tym, że taki ewentualny rząd, taki twór rozpadłby się zaraz po jego powołaniu
– powiedział nasz rozmówca.
Donald Tusk przekonywał wczoraj, że „nie zmarnuje ani godziny”, żeby zatrzymać PiS. W tym czasie w Sejmie ważyły się losy lex Czarnek. I zabrakło po dwóch posłów PO i Lewicy, by zablokować nowelizację prawa oświatowego.
W dużym stopniu to pokazuje, że w gruncie rzeczy w grę wchodzą interesy personalne, związane z robieniem kariery politycznej, przekładania własnych korzyści nad sprawowanie takiego rządu, któremu można ufać i który byłby rzeczywiście rządem wiarygodnym. Tu powtarza się ta hipoteza, że stosunek polityków Platformy Obywatelskiej wtedy, kiedy te rządy sprawowali charakteryzował się dużą biernością. Chodziło bardziej o obsadzanie stanowisk, niż o realizację konkretnych zadań, niż zaangażowanie się w politykę w sensie profesjonalnym, wywiązywania się ze swoich zadań w zawodzie polityka – biorąc pod uwagę, że polityk jest w tej chwili zawodem. Jest to kolejny czynnik, który osłabia wiarygodność
– dodał prof. Henryk Domański.
We wtorek na posiedzeniu sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży odbyło się pierwsze czytanie dwóch projektów nowelizujących ustawę Prawo oświatowe - złożonych przez prezydenta i posłów PiS. Regulują one m.in. kwestie działalności organizacji i stowarzyszeń w szkołach.
Zgodnie z prezydenckim projektem, który jest realizacją zapowiedzi złożonej przez Andrzeja Dudę w czasie kampanii wyborczej, podjęcie działalności w szkole lub placówce przez stowarzyszenie lub inną organizację wymagać będzie uzyskania nie tylko zgody dyrektora szkoły lub placówki i pozytywnej opinii rady szkoły/placówki lub rady rodziców, ale także zgody większości rodziców dzieci poprzedzonej konsultacjami. Za przeprowadzenie konsultacji i przeprowadzenie głosowania wśród rodziców odpowiedzialny ma być dyrektor.
Zgodnie z projektem złożonym przez posłów PiS, opinie wydaną przez radę szkoły/placówki lub radę rodziców mają poprzedzi konsultacje przeprowadzone przez nią wśród rodziców. Sposób przeprowadzenia konsultacji rada ma określić w regulaminie swoje działalności. Dopiero po przeprowadzeniu konsultacji rada będzie mogła wydać swoją opinię. Kompetencje rady zostaną poszerzone o monitorowanie w szkole działalności stowarzyszenia lub organizacji i informowanie o tym rodziców.