W ostatnim czasie w Europie kolejni politycy przyznają, że w sprawie Rosji trzeba było jednak słuchać Polski. Rzec można, że to "musztarda po obiedzie", bo Rosja zdążyła już brutalnie zaatakować Ukrainę. Wtedy, gdy Polska ostrzegała, wielu przywódców z Europy nie zamierzało tego słuchać.
- Dziś w Europie następuje coś w rodzaju przebudzenia. Premier Finlandii, pani Sanna Marin i szefowa Komisji Europejskiej przyznały, że Europa popełniła błąd nie słuchając Polski odnośnie Rosji. To satysfakcja, choć niewielka, bo przecież dziś mleko już się rozlało. Zresztą to wszystko może mieć znaczenie tylko jeśli za tymi słowami pójdą konkretne działania - powiedział premier Mateusz Morawiecki w najnowszym odcinku swojego podcastu.
Morawiecki dodał:
Jeśli jednak jutro Europa wróci do business as ustal w stosunku do Rosji, to znaczy, że niewiele się zmieniło. Wielu polityków europejskich zamknęło się w swoich wygodnych i bezpiecznych gabinetach i nadal powtarzają do znudzenia jeden refren o walce o praworządność w Polsce. Gdyby w stosownym czasie przeznaczyli choć ćwierć energii, tej, którą kierują na niesprawiedliwe krytykowanie Polski, na krytykę Putina i na krytyczne spojrzenie na własny stosunek do niego, dziś bylibyśmy w zupełnie w innej sytuacji
Polski premier zaznaczył, że przez lata Rosja miała "swojego człowieka w Warszawie" i nawiązał tu oczywiście do obecnego lidera Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska. Jak dodał, Tusk był człowiekiem reprezentującym także interesy Niemiec.
- To mocne słowa, ale po tym pokazie hipokryzji, którą prezentują teraz politycy Platformy Obywatelskiej na czele z Donaldem Tuskiem, trzeba wstrząsnąć świadomością Polaków. Przypomnijmy sobie rzeczywistą, prawdziwą politykę Tuska wobec Merkel, tę usłużność, to wszystko, z czym wtedy mieliśmy do czynienia. Polska miała nieszczęście, że na czele rządu przez tyle lat stał człowiek z kompleksem niemieckim. Donald Tusk zamiast orientować się na polskie interesy, orientował się na uznanie ze strony Niemiec. I dlatego z taką ochotą współpracował właśnie z Rosją. Niemcy szli w kierunku przepaści, ale skoro to Niemcy, to i Platforma Obywatelska pod wodzą Tuska podążała tą samą ścieżką. I chce nią podążać dalej
- mówił Morawiecki.
Premier powiedział, że Rosja nie zawaha się użyć wszelkich metod, by tylko realizować swoje cele. W tym kontekście mówił o "pojednaniu rosyjsko-niemieckim", na które grają niektóre "elity" europejskie.
- Dziś wydaje się osłabiona i jest szansa, by ją pokonać. Każdy, kto gra dziś na powrót do przedwojennego status quo, po prostu sabotuje polskie interesy. Historia uczy, że pojednanie rosyjsko-niemieckie zawsze jest śmiertelnym zagrożeniem dla Polski. Jeśli polska opozycja tego nie rozumie, to może czas najwyższy, by zaczęła mówić wprost, że nie jest polską opozycją, ale jest w opozycji do Polski
- zakończył.