Marszałek województwa lubuskiego podczas zatrucia Odry stwierdziła, że minister środowiska Brandenburgii przekazał jej informacje o gigantycznym skażeniu rtęcią Odry. Niedługo później okazało się, że niemiecki resort jednak twierdzi co innego, a Elżbieta Polak przytaczała medialne doniesienia. W najnowszym radiowym wywiadzie zapytano marszałek o jej słowa dotyczące rtęci.
Marszałek województwa lubuskiego Elżbieta Polak, bliżej znana z afery w gorzowskim WORD.
— Przesympatyczna Renatka (@tylko_prawda_) August 13, 2022
Minister środowiska Axel Vogel powiedział mi:
" Że mają wyniki badań, a stężenie rtęci jest tak wysokie, że skala tego nie ogarnia"
Tak powstają fejki. pic.twitter.com/OTl45RQHNr
Pani mówiła o rtęci. Niefortunne słowa. Żałuje Pani tych słów? - zapytała marszałek województwa lubuskiego Elżbietę Polak dziennikarka Radia Index 96 FM. Odpowiedź była dość emocjonalna.
- Ale dlaczego niefortunne? Wpisuje się pani w tej chwili w propagandę pisowską. Dlaczego niefortunne?
- oburzyła się Polak.
Dziennikarka uznała, że słowa o "wpisywaniu się w propagandę" były nie na miejscu. - Nie mam czego żałować - rzuciła Polak, oskarżając dziennikarkę, że... zadała pytanie z tezą.
Marszałek Polak zaatakowała dziennikarkę @index96fm bo ta zapytała, czy nie żałuje niefortunnej wypowiedzi o rtęci.
— simon.white 🇵🇱✝️ (@_simon_white_) September 9, 2022
Wyzwala Ją od pisowskiej narracji.
To już jest syndrom oblężonej twierdzy... pic.twitter.com/0jF8xOz7Ts