We wtorek odbywa się spotkanie z okazji 25-lecia rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych z NATO, zorganizowane przez fundację Aleksandra Kwaśniewskiego Amicus Europae oraz Instytut Bronisława Komorowskiego, z udziałem liderów ugrupowań opozycyjnych: byłego premiera i lidera PO Donalda Tuska, prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza, liderów Nowej Lewicy Włodzimierza Czarzastego i Roberta Biedronia, szefa Polski 2050 Szymona Hołowni, szefa Porozumienia Jarosława Gowina, a także m.in ambasadora USA w Warszawie Marka Brzezinskiego.
Z pewnością opozycyjnym liderom nie było łatwo słuchać pochwał, które padały z ust ambasadora w kierunku Polski.
Polska jest bezpieczna i stała się integralną częścią naszego wspólnego bezpieczeństwa, ponieważ znaliście Państwo wartość przystąpienia do najpotężniejszej organizacji zbiorowej obrony w historii
- mówił ambasador.
W lutym, kiedy Rosja rozpoczęła brutalny atak na Ukrainę, Polska, Stany Zjednoczone i poszczególne kraje członkowskie natychmiast zareagowały, udzielając wsparcia. (..) Polska stanęła na wysokości zadania. Szybka mobilizacja Polski zainspirowała cały świat
- podkreślił ambasador.
Amb. Brzeziński : w lutym kiedy Rosja rozpoczęła brutalny atak na #Ukraina, 🇵🇱 i 🇺🇸 i poszczególne kraje członkowskie natychmiast zareagowały, udzielając wsparcia. (..) Polska stanęła na wysokości zadania. Szybka mobilizacja Polski zainspirowała cały świat - #NATOkonferencja pic.twitter.com/ubfoyKsIf7
— Bogdan Klich (@BogdanKlich) September 20, 2022
Ambasador ocenił, że "plan Putina w tej chwili ponosi porażkę". "Jakkolwiek zrobiliśmy wiele, żeby wesprzeć Ukrainę, to jednak Polska naprawdę pokazała, na co ją stać" - powiedział Brzezinski.
Przyrównał postawę Polaków do postawy Amerykanów po ataku na Pearl Harbor czy też wyścigu kosmicznego z czasów zimnej wojny.
"Przypomina to niepowstrzymanego ducha Polaków w trakcie Powstania Warszawskiego oraz ruchu Solidarności. Kiedy miliony ludzi przekraczały waszą granicę, przyjęliście uchodźców z Ukrainy z otwartymi ramionami, zapewniliście im nadzieję, stabilizację; pomogliście ukraińskim rodzinom, które straciły wszystko"
- mówił Brzezinski.
"Polska ma wiele mocnych stron np. silną gospodarkę, potencjał innowacyjności, a teraz zobaczyliśmy zdolność do szybkiej reakcji całego społeczeństwa i mobilizacji" - dodał ambasador USA. Przyznał, że "czasami kryzys może opóźnić reakcję, ale nie w Polsce". "Tutaj, w lutym mogliśmy zobaczyć zdolność do szybkiej mobilizacji całego społeczeństwa" - wskazał. "Kryzys na Ukrainie spowodował ogromną mobilizację w Polsce, to daje nadzieję na głębokie zmiany" - ocenił Brzezinski.
Podkreślił, że "to Polska pomaga Stanom Zjednoczonym i naszym sojusznikom oraz partnerom, aby dostarczyć zapasy, których tak desperacko potrzebuje Ukraina".
"Polska wysłała 1,8 miliarda dolarów pomocy wojskowej na Ukrainę. Daliście wiele czołgów. Wysłaliście zestawy artyleryjskie i amunicję. Polska stała się wojskowym, gospodarczym oraz humanitarnym hubem pomocy dla Ukrainy"
- powiedział Brzezinski.
Aż trudno uwierzyć, że na tym samym spotkaniu z ust lidera największej partii opozycyjnej padały pełne nienawiści słowa o polskich politykach, którzy mają "wytatuowaną literę 'Z' na czole".
Ale to nie koniec. Padło nawet porównanie bohaterskiej obrony Ukrainy przed rosyjskim najeźdźcą do… walki o wygranie przez totalną opozycję wyborów w Polsce.