„Pomysłodawcy tego wpisu zaorali się kompletnie”
Stowarzyszenie Ad Vocem opublikowało na platformie X stanowisko dotyczące informacji zamieszczonej w internecie, odnoszącej się do początku kadencji sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
„No to pomysłodawcy tego wpisu 'zaorali' się kompletnie”
– napisali przedstawiciele organizacji.
Stowarzyszenie zwróciło uwagę na sytuację Krystiana Markiewicza i Anny Korwin-Piotrowskiej, wybranych przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego.
„Jeżeli by przyjąć, że kadencja liczy się od wyboru przez Sejm, to Pan Markiewicz, Pani Anna Korwin-Piotrowska byli wtedy sędziami sądów powszechnych”
– wskazano.
Organizacja podniosła również wątpliwości dotyczące skuteczności zrzeczenia się stanowiska sędziowskiego przez Annę Korwin-Piotrowską. Według autorów wpisu możliwe jest, że nadal pozostaje ona sędzią sądu w Opolu.
Ad Vocem przekonuje, że jednoczesne zajmowanie stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego i sędziego sądu powszechnego jest niedopuszczalne. Na tej podstawie stowarzyszenie kwestionuje skuteczność objęcia stanowiska w TK przy proponowanym sposobie liczenia kadencji.
Spór o znaczenie ślubowania przed prezydentem
Kolejna część stanowiska dotyczy przepisów ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Stowarzyszenie wskazuje, że zgodnie z art. 5 tej ustawy stosunek służbowy sędziego TK nawiązuje się po złożeniu ślubowania. Organizacja sprzeciwia się zatem traktowaniu internetowej informacji jako podstawy do zmiany zasad dotyczących początku urzędowania.
„Nie można zmieniać normy ustawowej wpisem na stronie internetowej”
– podkreślono.
Według Ad Vocem celem opisanych działań jest pominięcie prawnego znaczenia ślubowania wobec prezydenta.
„Cała ta operacja internetowa ma na celu ominięcie znaczenia prawnego ślubowania wobec Prezydenta”
– stwierdzili autorzy wpisu.
Stowarzyszenie ocenia również, że przedstawiony sposób liczenia kadencji pośrednio potwierdza brak ślubowania przed głową państwa u części osób wybranych przez Sejm.
Ad Vocem kwestionuje legalność Zgromadzenia Ogólnego
Organizacja odwołała się także do art. 6 ust. 1 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Przepis ten stanowi, że Zgromadzenie Ogólne tworzą urzędujący sędziowie TK, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta RP.
Na tej podstawie Ad Vocem zakwestionowało legalność Zgromadzenia Ogólnego, jeśli uczestniczą w nim osoby, które nie dopełniły tego wymogu.
„Zatem jeżeli uznano tym wpisem, że ślubowanie nie jest potrzebne, to zgromadzenie ogólne nie jest legalne”
– napisano.
„Kapitalne znaczenie dowodowe”
Ad Vocem odniosło się także do możliwych konsekwencji karnych działań związanych z Trybunałem Konstytucyjnym. Stowarzyszenie oceniło, że opublikowana informacja może mieć istotne znaczenie dowodowe w ewentualnych przyszłych postępowaniach.
Organizacja wymieniła art. 128 par. 1 i 3 Kodeksu karnego, dotyczący m.in. usunięcia przemocą konstytucyjnego organu państwa lub wywierania wpływu na jego czynności, a także art. 227 odnoszący się do przywłaszczenia funkcji publicznej.
Autorzy wpisu wskazali również na art. 127 Kodeksu karnego, dotyczący zamachu na niepodległość, integralność terytorialną lub konstytucyjny ustrój Rzeczypospolitej Polskiej. Przestępstwo określone w tym przepisie jest zagrożone karą nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
„Prosimy o więcej tego typu dowodów”
– dodano.
No to pomysłodawcy tego wpisu „zaorali” się kompletnie. Jeżeli by przyjąć, że kadencja liczy się od wyboru przez Sejm, to Pan Markiewicz, Pani Anna Korwin-Piotrowska byli wtedy sędziami sądów powszechnych (naszym zdaniem Pani Korwin-Piotrowska może być nadal sędzią sądu w Opolu, bo są wątpliwości co do zrzeczenia się przez nią stanowiska). Nie można być zarazem sędzią TK i sędzia sądu powszechnego. Skoro zaś było się sędzią sądu powszechnego, to nieskuteczne jest objęcie stanowiska sędziego TK. Z drugiej strony to nowe określenie kadencji sędziów TK jest działaniem wbrew ustawie o statusie sędziów TK, gdyż nawiązanie stosunku służbowego następuje od złożenia ślubowania wobec Prezydenta. Nie można zmieniać normy ustawowej wpisem na stronie internetowej. Cała ta operacja internetowa ma na celu ominięcie znaczenia prawnego ślubowania wobec Prezydenta. Czyli jest zarazem przyznaniem się, że część wybranych przez Sejm takiego ślubowania nie złożyła. Tylko wypada podziękować za takie przyznanie się do tego (nawiasem mówić w ten sposób obalono ślubowanie wobec Marszałka Sejmu jako czynność skuteczną). Zatem jeżeli uznano tym wpisem, że ślubowanie nie jest potrzebne, to zgromadzenie ogólne nie jest legalne, gdyż zgodnie z treścią art. 6 ust. 1 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK, mogą w nim wziąć udział osoby które złożyły ślubowanie. Możemy tylko podziękować pomysłodawcom tej rzekomej zmiany kadencji sędziów TK, gdyż po pierwsze sami się przyznali do nielegalności działań i potwierdzili pogląd przeciwny, a treść tej informacji ma kapitalne znaczenie dowodowe dla przyszłego postępowania z art. 128 par. 1 i 3 dotyczącego usunięcia przemocą organu konstytucyjnego i wywierania na niego wpływu, z art. 227 kk - przywłaszczenia funkcji publicznej, a może i nawet z art. 127 kk - ustrojowego zamachu stanu (tu zagrożenie karą to dożywocie!). Prosimy o więcej tego typu dowodów.
— Stowarzyszenie Ad Vocem (@StAdVocem) November 6, 2026