Piszę o tym, bo zastanawia mnie jedno: kto w Ministerstwie Finansów odpowiada za tego rodzaju pomysły? W sytuacji, kiedy opozycja skrupulatnie wylicza obecnej władzy wszystkie podwyżki podatków, ktoś wpada na pomysł następnych podwyżek, które mają niewielki wpływ na budżet. Ale ten ktoś nie poprzestaje na tym! Właśnie wymyślił podwyżkę VAT z 5 do 23 proc. od mleka roślinnego, takiego, które spożywają chorzy z nietolerancją laktozy. Może ten ktoś nie wie, że na ten rodzaj nietolerancji pokarmowej cierpi ok. 30 proc. Polaków i łączy się on z wieloma chorobami, które prowadzą do kalectwa? Można sobie wyobrazić komentarze totalnej opozycji i mediów z nią związanych po takiej podwyżce. Czy ktoś się zastanawia, jak takie pomysły szkodzą rządowi? Chyba nie, albo może komuś bardzo zależy na tym, żeby tak się działo?