"Przychodzą tu na mównicę posłowie koalicji 13 grudnia, odczytują te swoje wystąpienia z Chata GPT, oni kompletnie nie kumają czaczy!" - grzmiał z mównicy sejmowej poseł Janusz Kowalski (PiS). - Pan nie czuje czaczy - odpierała posłanka Koalicji Obywatelskiej.
Podczas środowego posiedzenia plenarnego Sejmu odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji niektórych ustaw w celu deregulacji prawa gospodarczego i administracyjnego oraz doskonalenia zasad opracowywania prawa gospodarczego. Posłowie zdecydowali o skierowaniu projektu do komisji. Dyskusja momentami była emocjonująca.
- Przychodzą tu na mównicę posłowie koalicji 13 grudnia, odczytują te swoje wystąpienia z Chata GPT, oni kompletnie nie kumają czaczy! - grzmiał Kowalski (PiS).
"Przez ostatnie kilkanaście miesięcy blokujecie kilkanaście ważnych deregulacyjnych projektów PiS. Żaden nie został przyjęty i nie wyszedł z komisji. Biogaz, kwestia podatku od inwestycji kapitałowych..." - wymieniał polityk.
A dziś w trakcie kampanii wyborczej wychodzicie i mówicie coś o deregulacji. Najlepszą deregulację zrobi Polski naród 18 maja i 1 czerwca. Wygra Karol Nawrocki, upadnie ten rząd, który jest największym problemem regulacyjnym dla polskich przedsiębiorców.
– stwierdził Kowalski, pytając później: - Wy nawet nie potraficie nałożyć ceł na ruskie nawozy, panie ministrze! Dlaczego nie bronicie polskiego rynku przed ruskimi nawozami?
Pan Rafał Brzoska was zawstydził! Złożył więcej propozycji w ciągu miesiąca niż wy przez 11 miesięcy. My chcemy pracować, a wy się obijacie (...) Zderegulujmy zamrażarkę sejmową!
– zaapelował.
Wystąpienie to nie spodobało się politykom koalicji rządzącej. "Pan nie czuje czaczy, bo pan mówi o kandydacie na prezydenta, co jest aberracją w tej dyskusji" - odpowiedziała Krystyna Skowrońska (KO), która występowała tuż po Kowalskim.