Podczas konferencji prasowej Hołownia wyjaśnił swój plan na zorganizowanie opieki dla dzieci parlamentarzystów i pracowników Sejmu w dniach posiedzeń izby niższej. Marszałek wyraził chęć przekształcenia Sejmu w miejsce przyjazne dla rodzin, umożliwiające rodzicom skuteczne łączenie obowiązków zawodowych i rodzinnych.
Plan na przedszkole sejmowe
Hołownia skierował prośbę do ministra Jacka Cichockiego, szefa Kancelarii Sejmu, o rozesłanie zapytania do klubów parlamentarnych i pracowników Sejmu, aby ocenić potrzebę takiego rozwiązania. "Chcielibyśmy pomyśleć nad organizacją opieki nad dziećmi posłów i posłanek w dniach posiedzeń, w dniach bezpośrednio poprzedzających, wtedy, kiedy pracują komisje. Myślę, że jesteśmy w stanie taki rodzaj tymczasowego przedszkola posiedzeniowego, takiego klubiku dziecięcego, zorganizować na poziomie żłobka i na poziomie przedszkola" - powiedział Hołownia.
O wyzwaniach dla pracujących rodziców
Podkreślając swoje zrozumienie dla wyzwań stojących przed pracującymi rodzicami, marszałek Hołownia, który sam jest ojcem, zaznaczył, jak trudno jest czasami pogodzić godziny pracy opiekunki z godzinami pracy żłobka czy przedszkola. "Myślę, że powinniśmy być na to otwarci. Myślę, że to miejsce na tym zyska, jeżeli będziemy sobie stale przypominali, dla kogo to robimy" - podkreślił.
Niestety - ani słowem nie wspomniał o tym, że bez takich planowanych udogodnień muszą sobie rodzić wszyscy Polacy pracujący (o różnych porach dniach i nocy) w innych miejscach niż Sejm...
Przyszłe kroki w realizacji projektu
Zapytanie w sprawie potencjalnej opieki dla dzieci zostanie rozesłane do klubów parlamentarnych i posłów w najbliższych dniach. "Zobaczymy, jakie jest zainteresowanie, ile posłanek, posłów zgłasza takie zainteresowanie i będziemy próbowali zorganizować taką opiekę, żeby można było spokojnie głosować, skupić się na pracy, wtedy ktoś kompetentny będzie się dzieckiem zajmował, będzie mogło spokojnie spędzić czas z rówieśnikami" - powiedział Hołownia.
Jeżeli zainteresowanie wśród posłów, a także wśród pracowników Kancelarii, którzy często muszą pracować do późna, okaże się duże, marszałek Sejmu zapowiedział dalsze rozwinięcie projektu.
"Chciałbym, żeby ten Sejm był miejscem, do którego rodzice po prostu mogą przychodzić z dziećmi i który jest przyjaznym miejscem również dla naszych pociech, dla nas wszystkich, którzy tutaj pracujemy, a nie jest to nic nadzwyczajnego, możemy się o to tutaj pokusić"
- dodał Hołownia, podkreślając swoje dążenie do stworzenia bardziej rodzinnej atmosfery w Sejmie.