Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Deficyt pędzi szybciej niż gospodarka. Dochody państwa pod rządami Tuska niemal stoją w miejscu

Ponad 108 mld zł deficytu po zaledwie pięciu miesiącach roku. Jeszcze niedawno taka kwota oznaczała całoroczną dziurę budżetową. Dziś jest rezultatem osiągniętym przed półmetkiem. Najnowsze dane Ministerstwa Finansów pokazują, że kondycja budżetu państwa pozostaje daleka od stabilności, a problemem staje się już nie tylko skala wydatków, lecz także coraz bardziej niepokojąca słabość dochodów.

Według szacunkowego wykonania budżetu po maju 2026 r. deficyt wyniósł 108,2 mld zł. To blisko 40 proc. całorocznego limitu zapisanego w ustawie budżetowej. Choć sam poziom deficytu nie jest wyższy niż rok wcześniej, ekonomiści zwracają uwagę na inny problem – budżetowi coraz trudniej generować dochody.

Tegoroczny deficyt budżetowy po maju to już ponad 100 mld zł. Jedyne pocieszenie jest takie, że nie jest głębszy niż przed rokiem

– zauważa Tomasz Hońdo, starszy ekonomista w Quercus TFI.

Najbardziej niepokojąca jest struktura danych. Jak zwracają uwagę analitycy Banku Pekao, dochody budżetowe praktycznie nie wzrosły w porównaniu z ubiegłym rokiem, mimo że gospodarka rozwija się nominalnie o kilka procent rocznie. „Uwagę zwraca przede wszystkim słabość dochodów budżetowych, które nie zmieniły się w ujęciu rocznym” – napisali ekonomiści banku. Ich zdaniem częściowo jest to efekt spadku wpływów z VAT i akcyzy od paliw po wprowadzeniu rządowego programu Ceny Paliwa Niżej, który miał ograniczyć skutki kryzysu wywołanego wojną w Zatoce Perskiej.

Problem polega jednak na tym, że VAT pozostaje fundamentem państwowych finansów. Jeśli jego wpływy zawodzą w okresie wzrostu gospodarczego, pojawiają się pytania o trwałość dochodowej strony budżetu.

Ministerstwo Finansów podkreśla, że wydatki pozostają pod kontrolą. Po pięciu miesiącach wykonano zaledwie 37 proc. rocznego planu. Właśnie ten fakt budzi jednak dodatkowe wątpliwości. Oznacza bowiem, że mimo relatywnie wolnego tempa wydatkowania pieniędzy deficyt już przekroczył 108 mld zł.

"Brakuje już ok. 25 mld zł dochodów podatkowych" 

Krytycy rządu przekonują, że sytuacja wygląda gorzej, niż wynikałoby to z oficjalnych komunikatów. Ekonomista i poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk zwraca uwagę, że dochody podatkowe zostały wykonane jedynie w 36,4 proc., podczas gdy upłynęło już 41,7 proc. roku.

Po stronie dochodowej brakuje już ok. 25 mld zł dochodów podatkowych

– podkreśla polityk.

Kuźmiuk wskazuje również, że gdyby wydatki realizowano zgodnie z harmonogramem wynikającym z upływu czasu, deficyt mógłby już dziś zbliżać się do 140 mld zł. Analitycy również nie ukrywają obaw. Według Banku Pekao deficyt całego sektora finansów publicznych najprawdopodobniej ustabilizował się na bardzo wysokim poziomie ok. 7 proc. PKB.

Jeszcze większe obawy budzi jednak nie sam budżet, lecz cały sektor finansów publicznych. Od kilku lat znacząca część wydatków realizowana jest poza budżetem centralnym – za pośrednictwem funduszy i instytucji państwowych emitujących własny dług. W efekcie zadłużenie państwa rośnie szybciej niż sama gospodarka. Coraz większą pozycją w wydatkach stają się koszty obsługi długu, które jeszcze kilka lat temu pozostawały na stosunkowo bezpiecznym poziomie.

Rząd przekonuje, że wysoki deficyt jest ceną za utrzymanie inwestycji, finansowanie obronności oraz ochronę obywateli przed skutkami kryzysów gospodarczych i geopolitycznych. Problem w tym, że inwestorzy i instytucje międzynarodowe coraz uważniej patrzą nie tylko na poziom wydatków, ale przede wszystkim na zdolność państwa do generowania stabilnych dochodów.

A właśnie tutaj pojawiają się największe znaki zapytania. Jeżeli wpływy z VAT i innych podatków nie przyspieszą w drugiej połowie roku, Ministerstwo Finansów stanie przed trudnym wyborem: zwiększać zadłużenie, ograniczać wydatki albo szukać nowych źródeł dochodów. Żaden z tych scenariuszy nie będzie politycznie łatwy.

Tegoroczny budżet miał być dowodem stabilizacji finansów publicznych po okresie kryzysów. Na razie coraz bardziej przypomina jednak operację utrzymywania równowagi na cienkiej linie, rozpiętej nad rosnącą przepaścią zadłużenia.

Czytaj więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie"!

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka