W poniedziałek w TVN24 szef rządu potwierdził, że minister obrony narodowej poinformował go o przebiegu marcowej rozmowy z prezydentem USA Donaldem Trumpem. O spotkaniu, które miało miejsce przy okazji wizyty w Waszyngtonie, szef MON mówił w miniony czwartek na briefingu prasowym. Podkreślił wówczas, że rozmowa trwała chwilę.
Szef rządu powiedział w poniedziałek, że informację o przebiegu spotkania Kosiniaka-Kamysza z prezydentem USA otrzymał jeszcze w marcu, w ramach rozmowy z wicepremierem. Dopytywany nie podał jej szczegółów, wskazując, że „to zbyt ciekawa rozmowa, żeby o niej publicznie mówić”.
Pytany o kwestię baz wojskowych USA w Polsce odparł, że nie było to przedmiotem marcowej rozmowy. Dopytywany, co było, odparł: „kiedyś historia się dowie”.
- Rozmowa miała dyskrecjonalny charakter i dlatego czuję się zobowiązany do dyskrecji. Dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce, tak bym powiedział najdelikatniej
- odparł premier.
Informacja szefa MON o marcowym spotkaniu z Trumpem padła przy odpowiedzi na pytanie o wpis europosła PiS Adama Bielana, który napisał w ubiegłym tygodniu na portalu X, że pomógł ministrowi obrony zorganizować spotkanie z kimś „dużo ważniejszym” niż sekretarz wojny Pete Hegseth.
Kosiniak-Kamysz przypomniał w odpowiedzi, że na początku marca br. brał udział w Waszyngtonie w uroczystości nadania pośmiertnie Medalu Honoru st. sierż. Michaelowi Ollisowi z US Army, który w 2013 roku w Afganistanie osłonił własnym ciałem polskiego oficera Karola Cierpicę.
- Wtedy byliśmy w Białym Domu, ten medal wręczał prezydent Trump, i później (…) - tutaj też zaangażowanie kancelarii prezydenta - miałem sposobność porozmawiać chwilę z panem prezydentem Trumpem, za co bardzo serdecznie dziękuję - mówił szef MON.
W piątkowej rozmowie w RMF24 Bielan powiedział, że był jednym z organizatorów spotkania szefa MON z Trumpem, a rozmowa „służyła temu”, żeby „odblokować” negocjacje w sprawie bazy wojskowej w Polsce.