Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Kosiniak-Kamysz wygwizdany na Placu Piłsudskiego. "Tak to się kończy"

Tłum zgromadzony na Placu Piłsudskiego buczeniem przywitał wicepremiera Władysława Kosiniaka Kamysza. Szef MON na brawa nie miał co liczyć.

Telewizja Republika jako jedyna nadaje z Placu Piłsudskiego z plenerowego studia. Tuż przed kolejną częścią uroczystości zaprzysiężenia Karola Nawrockiego - przejęciem zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi - trwała dyskusja w stacji Strefy Wolnego Słowa, gdy doszło do nieoczekiwanej sytuacji.

Reklama

W tle rozległo się... buczenie. Wszyscy obejrzeli się i szybko okazało się, kto wzbudził takie reakcje tłumu.

- To jest reakcja zgromadzonych na Placu Piłsudskiego na przybycie wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. Takie emocje budzi wicepremier, który jest ministrem obrony narodowej - powiedział prowadzący Michał Rykowski.

"Nie opłaca się być w rządzie Tuska, bo tak to się kończy" - podsumował obecny w studio Adrian Borecki.

Gdy Kosiniak-Kamysz rozpoczął przemówienie, tłum zaczął skandować "Do Berlina!" i "precz z komuną". 

Źródło: niezalezna.pl
Reklama