Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Byli przeciw, teraz są "za". PSL nie może się zdecydować ws. dwukadencyjności

Przegrane głosowanie przez Polskie Stronnictwo Ludowe zupełnie przewartościowało ich podejście do dwukadencyjności w polityce. Z radykalnych przeciwników, stali się piewcami wprowadzenia takiego ograniczenia także na szczeblu parlamentarnym. "Będziemy za wprowadzeniem dwukadencyjności również w Sejmie i Senacie!" - napisali na X.

W czwartek posłowie głosowali nad przygotowaną z inicjatywy Polskiego Stronnictwa Ludowego nowelizacją Kodeksu wyborczego. Jej najważniejszym założeniem było zniesienie obowiązującego od 2018 roku ograniczenia liczby kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Komentując czwartkowe głosowanie poseł PSL Krzysztof Paszyk powiedział, że ludowcy czują się „oszukani przez klub Lewicy”.

- Historycznie Polskie Stronnictwo Ludowe raczej ma nieciekawe doświadczenia ze współpracy z komunistami czy socjalistami. (...) Trochę historia zatacza koło - stwierdził w piątkowej rozmowie w programie WP Tłit.

Premier Donald Tusk powiedział w piątek, że nie widzi żadnego problemu, żeby natychmiast wrócić do projektu autorstwa PSL znoszącego dwukadencyjność.

Obecne przepisy, wprowadzone za rządów Prawa i Sprawiedliwości, uniemożliwiają ponowny wybór na ten sam urząd w danej gminie po odbyciu dwóch kadencji. Jednocześnie w 2018 roku wydłużono kadencję samorządową z czterech do pięciu lat. Ludowcy od dawna domagali się likwidacji tego ograniczenia. Argumentowali, że to mieszkańcy powinni decydować, jak długo dana osoba może sprawować funkcję wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.

Przegrane głosowanie skłoniło ludowców do przewrotnej inicjatywy. Ze zwolenników zniesienia ograniczenia liczby kadencji zamienili się w ostrych przeciwników nieograniczonych kadencji dla posłów i senatorów. Bojową inicjatywę ogłosili w mediach społecznościowych.

„SKORO MAMY DWIE KADENCJE DLA WÓJTÓW, BURMISTRZÓW I PREZYDENTÓW MIAST, TO TAKIE SAME ZASADY POWINNY BYĆ DLA POSŁÓW I SENATORÓW!”

- czytamy we wpisie na profilu PSL.

Krzykliwy wpis opatrzono wizerunkami głównych twarzy partii. Na grafice zaprezentowano (od lewej): Dariusza Klimczaka, Urszulę Pasławską, Władysława Kosiniaka-Kamysza, Piotra Zgorzelskiego oraz Krzysztofa Paszyka.

Co ciekawe, proponowane rozwiązanie każdego z tych polityków pozbawiłoby kolejnej kadencji. To parlamentarzyści z wieloletnim stażem w Sejmie (dwie kadencja Klimczaka, trzy kadencja Kosiniaka-Kamysza oraz Paszyka, cztery kadencje Pasławskiej oraz Zgorzelskiego).

Propozycję - retorycznym pytaniem - skomentował prezydencki minister Marcin Przydacz: „czy, skoro wzywają do dwukadencyjnosci, wiarygodne byłoby, gdyby po tylu swoich kadencjach po prostu nie kandydowali na kolejne?”.

O danie dobrego przykładu przez PSL zaapelował Radosław Fogiel, poseł Prawa i Sprawiedliwości:

„dacie dobry przykład, odwołując Adama Struzika, który w tym roku świętuje 25-lecie bycia marszałkiem województwa mazowieckiego?”.

„Pierwszym głosującym "za" będzie Marek Sawicki” – zakpiła z kolei Monika Pawłowska, poseł klubu Rozwój Plus. Sawicki jest posłem przez 9 kadencji - nieprzerwanie od 1993 roku.

„Nie hamujcie się. 2 kadencje dla radnych gminnych, powiatowych i wojewódzkich! Powodzenia!” – zaproponował Jarosław Sellin (PiS).

Źródło: niezalezna.pl, X

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka