W niedzielę w Warszawie odbył się wyborczy Kongres Krajowy Nowej Lewicy, który zakończył trwającą od października kampanię sprawozdawczo-wyborczą. Delegaci z całej Polski wybrali nowe kierownictwo ugrupowania - marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty został wybrany na przewodniczącego Nowej Lewicy; sekretarzem generalnym partii został szef resortu nauki Marcin Kulasek.
W Telewizji Republika tę decyzję skomentowała była posłanka tego ugrupowania Beata Maciejewska - dziś mocno krytyczna wobec Czarzastego.
Bardzo się cieszę, że Czarzasty został wybrany na szefa Nowej Lewicy. W swojej książce "Kulisy lewicy" napisałam, że on wygra te wybory, z tym, że nikt inny nie startował na to stanowisko. To jest dobra wiadomość dla tworzącej się lewicy! Dla lewicy, która jest nowoczesna, demokratyczna, która może powstać i zająć miejsce Nowej Lewicy.
– wskazała Maciejewska.
"Ekipa Włodka Czarzastego i jego kolegów, którzy pamiętają czasy PZPR-u, będzie grabarzem Lewicy, która się dziś nazywa Nową Lewicą" - była posłanka nie szczędziła gorzkich słów obecnej ekipie zarządzającej Lewicą.
- Włodek Czarzasty ma wreszcie swoje 5 minut, wreszcie osiągnął cokolwiek w polityce. Jego największym osiągnięciem dotychczas było to, że był uwikłany w aferę Rywina - stwierdziła Maciejewska.