W środę łotewski minister spraw zagranicznych przybył do Warszawy na rozmowy z szefem polskiego MSZ.
"W ostatnich miesiącach współpraca naszych dwóch państw, ale także Litwy i Estonii, uległa szczególnemu zacieśnieniu ze względu na konieczność wspólnej odpowiedzi na hybrydowy atak reżimu białoruskiego na nasze granice"
- powiedział Rau w oświadczeniu po spotkaniu.
💬 Wymieniliśmy informacje na temat sytuacji na granicy. Jest ona nadal niestabilna, wymaga czujności, mobilizacji, wymiany informacji i wsparcia. Zgadzamy się, że nie chodzi tu tylko o granicę 🇵🇱 czy 🇱🇻, ale całej #UE – min. @RauZbigniew po spotkaniu z min. @edgarsrinkevics. pic.twitter.com/KDSXafAUUO
— Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP 🇵🇱 (@MSZ_RP) December 8, 2021
Przypomniał, że polscy lotnicy od początku miesiąca po raz 10. pełnią służbę w ramach rotacyjnej sojuszniczej misji nadzoru nad przestrzenia powietrzną państw bałtyckich, Polacy wchodzą też w skład wielonarodowego batalionu NATO stacjonującego na Łotwie w ramach wysuniętej wzmocnionej obecności (eFP) na północnowschodniej flance Sojuszu.
"Wymienialiśmy informacje na temat aktualnej sytuacji na granicy. Jest ona nadal daleka od stabilnej, wymaga czujności, mobilizacji i stałej wymiany informacji i wsparcia"
- zaznaczył szef MSZ.
Dodał, że "wszyscy zgadzamy się, że nie chodzi tu tylko o granice Polski, Łotwy i Litwy z Białorusią, ale o granice całej UE".
Rau podziękował Łotwie za "solidarną, wspierającą i po prostu odpowiedzialną postawę w momentach próby dla nas wszystkich".
"Żadna agresja nie jest akceptowalna i Sojusz jest zdecydowany podjąć zdecydowane środki zarówno odstraszania, jak i obrony, aby zapewnić bezpieczeństwo swoich członków"
- zaznaczył.
"Wobec agresywnej postawy Rosji i Białorusi konieczne jest utrzymanie jedności i solidarnej postawy całego Sojuszu. Bez wątpienia, tak jak do tej pory, pozostajemy solidarni z Ukrainą"
- podkreślił Rau.
Poinformował, że rozmowa dotyczyła także efektów spotkania ministrów spraw zagranicznych państw NATO w Rydze i konferencji ministerialnej OBWE w Sztokholmie.
Rinkeviczs ocenił, że współpraca polsko-łotewska "stała się szersza i głębsza" w okresie pandemii Covid-19.
"Jesteśmy wdzięczni za wsparcie, jakiego polski rząd udzielił Łotwie w szczycie pandemii"
– powiedział.
"Stoimy wobec tych samych wyzwań, ale Polska jest najbardziej narażona na ataki ze strony reżimu Łukaszenki, hybrydową operację wymierzoną w granicę UE i NATO"
– powiedział łotewski minister, deklarując solidarność z Polską.
Wyraził przekonanie, że oba państwa powinny "kontynuować współpracę na rzecz reformy europejskiej polityki azylowej".
"Omawialiśmy też sytuację na Ukrainie; sposób, w jaki możemy jej pomóc w formatach Partnerstwa Wschodniego i NATO"
– relacjonował Rinkeviczs.
Dodał że Łotwa podjęła się roli koordynatora inicjatywy Trójmorza i będzie gospodarzem przyszłorocznego szczytu tej grupy. Wyraził przekonanie, że Trójmorze powinno szczególną uwagę poświęcić kwestiom energii, transportu i łączności cyfrowej.
Ministrowie podkreślali, że Polska i Łotwa obchodzą stulecie nawiązania wzajemnych stosunków dyplomatycznych i 30-lecie ich wznowienia. Według Raua relacje polsko-łotewskie „można scharakteryzować w słowach +przyjaźń i współpraca+”, zawartych w tytule dwustronnego traktatu z 1992 roku.