Rządźcie sobie spokojnie, Władimirze Władimirowiczu – myśli przeciętny mieszkaniec kraju nad Wołgą. Dla Zachodu było zatem przeznaczone niedzielne przemówienie Putina po planowo wygranych wyborach. „Widzę w tym [wyniku wyborów – przyp. IS] nadzieję, że będziemy pracowali tak samo ciężko, tak samo odpowiedzialnie i wydajniej”. Muszę przyznać, że gdy prezydent Putin mówi, iż będzie nad czymś pracował „wydajniej”, przechodzi mnie zimny dreszcz. Oznacza to moim zdaniem jakąś jeszcze bardziej śmiercionośną wojnę i jeszcze skuteczniejsze zabijanie wszystkich, którzy się Rosji narażą. Ale z drugiej strony – czego tu się można było po Putinie spodziewać? Demokratyzacji życia i złagodzenia reżimu? Rosyjscy dyktatorzy nie chadzają takimi drogami.