Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor
03.02.2026 10:00

Zmiana na szczycie KGHM

Odwołanie z zarządu KGHM Andrzeja Szydły i Piotra Stryczka to niewątpliwie symboliczny cios dla Roberta Kropiwnickiego, barona KO z Legnicy, obnażający jego bardzo słabą pozycję w obecnym układzie.

Stanowiska stracili bowiem jego zaufani ludzie, którzy pod jego nadzorem – jako wiceministra aktywów państwowych – stworzyli układ polityczno-biznesowy w miedziowym gigancie. Od wielu miesięcy na łamach „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i na antenie TV Republika rozkładałem ten układ na czynniki pierwsze, ujawniając nici powiązań, relacje i potężne wątpliwości przy zawieraniu i realizacji przez KGHM wielomilionowych kontraktów. W odpowiedzi Andrzej Szydło wytoczył przeciwko mnie ciężkie działa – pozew i prywatny akt oskarżenia. Wszystko, aby wywołać efekt mrożący i nie dopuścić do kolejnych publikacji. Dziś Szydły i Stryczka w zarządzie KGHM już nie ma – m.in. dzięki obnażeniu przeze mnie układu, jaki działał pod ich kierownictwem. Teraz czas na wnikliwą analizę poczynań byłych już szefów miedziowego giganta. 
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej