Ponadto zalanie dolnego biegu Dniepru już zaczyna pozbawiać wody okupowany Krym. Nie wiadomo też, ile jeszcze zostanie z drogi lądowej z Rosji na Krym. W górnym biegu Dniepru i dopływach z kolei woda opada, co może tym bardziej ułatwić ukraińską kontrofensywę. Pozostają inne następstwa tej zbrodniczej głupoty rosyjskiej. Ukraińcy i świat będą jeszcze latami szacować liczbę ofiar, straty gospodarcze i przyrodnicze. Nie wiadomo też, jak w dłuższej perspektywie wpłynie to na okupowaną Zaporoską Elektrownię Atomową, największą w Europie. Jednym słowem – Rosja Putina powinna być jeszcze mocniej ukarana, sankcje powinny być jeszcze bardziej dotkliwe, a Ukraińcy powinni dostać jeszcze więcej broni.
Autor jest dziennikarzem TV Biełsat