Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Igor Szczęsnowicz,
03.10.2017 11:14

Żal serce ściska

Berlin, Paryż, Londyn, Rzym, Madryt, Bruksela, Sztokholm – co łączy te miasta? Do niedawna były to ostoje europejskiej zamożności, dla wielu ludzi też wymarzone miejsca do spokojnego życia. Dzisiaj łączy je to, że w ostatnich latach islamiści dokonali tam wielu mniej lub bardziej krwawych aktów terroryzmu.

Coraz częstszym pytaniem zadawanym wyjeżdżającym w jedno z tych miejsc znajomym jest: „nie boisz się?”. Niemal niepostrzeżenie zamożna i bezpieczna Europa Zachodnia stała się miejscem niespokojnym, w którym nie zna się dnia ani godziny. Przesada? Dworzec w Madrycie, lotnisko w Brukseli, metro w Londynie, stadion i liczne kawiarnie w Paryżu – to tylko niektóre potwierdzające tę tezę miejsca, w których w zamachach zginęli ludzie. Z drugiej zaś strony takie miasta jak Praga, Budapeszt, Bratysława czy Ryga stały się w ostatnich latach synonimem bezpieczeństwa i pewności jutra. Z tego punktu widzenia besserwisserstwo polityków z Brukseli, którzy chcą pouczać nasz region, w jaki sposób ma urządzać sobie życie, brzmi wyjątkowo żałośnie.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane