Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin  Herman
29.07.2024 08:00

Zakładnicy Putina i Łukaszenki

Tylko w ostatnich dniach w Rosji na 16 lat więzienia zostali skazani dziennikarz „The Wall Street Journal” Evan Gershkovich, na sześć lat dziennikarka Radia Wolna Europa/Radia Swoboda Alsu Kurmaszewa, a na Białorusi na karę śmierci – obywatel Niemiec, medyk Rico Krieger.

Ta ostatnia sprawa jest najbardziej tajemnicza, bo na dobrą sprawę właściwie nie wiadomo, jak znalazł się na Białorusi. Prezydent USA Joe Biden oświadczył po skazaniu Gershkovicha, że to zakładnik Kremla. I rzeczywiście nie ma co do tego wątpliwości, że wszystkie zarzuty szpiegostwa, serwowania „fałszywych informacji” o armii rosyjskiej (wobec Kurmaszewej) czy terroryzmu i „działalności najemniczej” (wobec Kriegera) są wyssane z palca. W rosyjskich łagrach przebywają też inni amerykańscy zakładnicy, tacy jak emerytowany żołnierz marines Paul Whelan. Putin i Łukaszenka trzymają ich, by wymienić ich na rosyjskich przestępców w zachodnich więzieniach albo wywierać presję na Zachód. Jest to kolejny element agresji hybrydowej. Zresztą Łukaszenka również „swoich” więźniów politycznych traktuje jak zakładników wobec Zachodu. Niektórych wypuścił niedawno, licząc na jakieś koncesje, innych wciąż trzyma, jak choćby Andrzeja Poczobuta.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej