Zarządzali nimi przedstawiciele tzw. polskiej finansjery, pompując pieniądze przyszłych emerytów w spółki znajomych biznesmenów, niektórych z topu najbogatszych Polaków (warto byłoby przygotować wreszcie listę tych podmiotów). W ten sposób „przepalono” gigantyczne środki, jednocześnie nie ponosząc żadnego ryzyka. Architektami OFE był Leszek Balcerowicz, wicepremier i minister finansów w rządzie AWS-UW. Wspierał go jego wierny uczeń Ryszard Petru. Niektórzy o tym zapomnieli.