Miał 10 lat, żeby z udziału w tym haniebnym spocie jakoś się wytłumaczyć. Ale nie zrobił nic, żeby zmyć hańbę z siebie i swoich kumpli, uratować resztkę honoru i pozbyć się wstydu, który będzie mu od teraz towarzyszył. Nie zrobił tego. Wręcz przeciwnie, to on żąda przeprosin. Nie wiadomo, kto go ma przepraszać i za co, ale w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” żalił się: „Ja przepraszam, że to powiem, ale ja naprawdę się domagam przeprosin. Bo to jest nieludzkie, co oni zrobili. I my na to nie zasłużyliśmy. My jesteśmy w tym wszystkim naprawdę skrzywdzeni”. On, Trzaskowski i jemu podobni, nawet nie rozumieją, co złego jest w tym, co robili i robią. Wychowani na słowach swojego guru „polskość to nienormalność” traktują Polskę i jej bohaterów z pogardą i nienawiścią. Tacy są i takimi pozostaną!