Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin  Herman
22.06.2023 09:00

Wysłannicy wojny i zniszczenia

Na peryferiach jest cała kolejka chętnych do roli „wysłannika pokoju”, który zakończy wojnę Rosji z Ukrainą. Kogo tam nie ma – nawet przywódcy Zambii, Komorów, Brazylii i Indonezji lansowali się na nieszczęściu Ukraińców. Jakoś tak jest, że gdy przyjrzeć się ich (?) inicjatywom, jest to „pokój” na warunkach Rosji.

Ma to na celu zmuszenie Ukrainy do zaprzestania wyzwalania swoich ziem. Oczywiście taki „pokój” doprowadziłby do kolejnych agresji rosyjskich. Ostatnio rolę fałszywego „wysłannika pokoju” odegrał prezydent RPA Cyril Ramaphosa. Akurat gdy był w Kijowie, doszło do kolejnego rosyjskiego ataku rakietowego. Podobnie było, gdy do Kijowa przybył z „misją pokojową” wysłannik papieża kard. Matteo Zuppi. Wtedy na dodatek Rosja wysadziła tamę na Dnieprze, a wysłannik Watykanu nawet nie pofatygował się w rejon katastrofy, by wesprzeć choćby symbolicznie powodzian. Jeszcze wcześniej był wysłannik Chin Li Hui, którego wizyta też odbywała się przy akompaniamencie wybuchów. Rosyjskie ataki terrorystyczne są skorelowane z takimi wizytami, by wywrzeć dodatkową presję na Kijów. Moskwa chyba uruchomiła wszystkie rezerwy w Trzecim Świecie.


Autor jest dziennikarzem TV Biełsat

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE